Tytuł oryginału: The Mountains Sing
Autor: Nguyen Phan Que Mai
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: marzec 2025
Liczba stron: 454
Tematyka: Literatura piękna, zagraniczna
Średnia ocena: 8/10
Do
tej pory o wojnie wietnamskiej wiedziałam niewiele – jedynie tyle, ile zdołałam
dowiedzieć się z kilku amerykańskich powieści, które jedynie napomykały o tym
konflikcie. Wszystkie te książki przedstawiały jednak wydarzenia z perspektywy
amerykańskich żołnierzy wysłanych do Wietnamu przez rząd Stanów Zjednoczonych
lub ich rodzin, które z trudem znosiły rozłąkę z bliskimi wyjeżdżającymi w tak
odległe i niebezpieczne rejony świata. Trudno było w nich doszukiwać się
rzeczywistych korzeni konfliktu, a tym bardziej poznać nastawienie i emocje
ludności tubylczej. Nguyen Phan Que Mai w swojej powieści „Góry śpiewają”
postanowiła opowiedzieć historię wojny oczami tych, którzy byli w nią naprawdę
zaangażowani – Wietnamczyków.
Mimo
że bohaterowie książki są postaciami fikcyjnymi, inspiracją dla nich były
prawdziwe osoby z rodziny oraz grona znajomych samej autorki. Jest to wyraźnie
wyczuwalne w tekście – bohaterowie są nie tylko znakomicie skonstruowani, ale
również bardzo wiarygodni. „Góry śpiewają” to powieść prowadzona głównie z
perspektywy dwóch kobiet pochodzących z jednego rodu: babki Dieu Lan oraz jej
wnuczki Huong, zwanej również Gujawą. Dieu Lan swoją opowieścią sięga aż do
początków wojny wietnamskiej, a także do poprzedzającej ją reformy rolnej. To
ona przybliża czytelnikowi wydarzenia z lat trzydziestych XX wieku, podczas gdy
Huong opisuje czasy bardziej współczesne takie jak schyłek wojny oraz okres
krótko po jej zakończeniu.
Na
kartach książki poznajemy nie tylko losy rodziny Gujawy, lecz także wiele
innych poruszających historii osób z nią związanych. Bardzo spodobało mi się
to, że autorka nie dzieliła bohaterów na jednoznacznie dobrych i złych. Stara
się ukazać różne oblicza wojny oraz to, jak silnie wpływa ona na ludzkie
decyzje i czyny. Jestem przekonana, że również wielu z nas nie wiedziałoby, jak
zachowałoby się w sytuacjach granicznych. Taka perspektywa uczy empatii i
przypomina, że tylko osoby, które same doświadczyły podobnego cierpienia, mogą
próbować oceniać wybory innych.
„Góry
śpiewają” czytałam podczas wakacji w Azji, zaledwie kilkaset kilometrów od samego
Wietnamu, co sprawiło, że powieść wywarła na mnie jeszcze silniejsze wrażenie,
niż gdybym sięgnęła po nią w domu. Co ciekawe, jest to pierwsza książka Nguyen
Phan Que Mai napisana w całości w języku angielskim. Wiele osób uważa, że z
tego powodu powieść straciła na liryczności, ponieważ angielski nie jest
pierwszym językiem autorki. Osobiście nie odniosłam takiego wrażenia – dla mnie
emocjonalna siła tej historii pozostała w pełni zachowana.
Czytając
tę książkę, można uświadomić sobie, że historia naszego kraju wcale nie jest aż
tak wyjątkowa – inne narody również wiele wycierpiały, by dziś móc cieszyć się
wolnością i niepodległością. Cieszę się, że powieść Nguyen Phan Que Mai trafiła
w moje ręce. Z przyjemnością sięgnę po kolejne utwory spod pióra autorki, a
także po inne książki wydane w serii Piąta Strona Świata przez Wydawnictwo
Albatros.


Ciekawa jestem tej książki. Nie byłam w Azji. Może kiedyś, ale nie planuję. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBardzo mnie zaciekawiłaś tą książką, też o wojnie wietnamskiej nie wiem zbyt wiele
OdpowiedzUsuńTo właśnie kocham w literaturze, że w sposób kontrolowany pozwala otrzeć się o sytuacje graniczne i przeżyć je na nowo: ku pamięci potomnych i ku ich przestrodze.
OdpowiedzUsuńSerdecznie Cię pozdrawiam. 🤗🫶
Będę mieć ten tytuł na uwadze, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDzięki za recenzję. Na pewno sięgnę po tą książkę :)
OdpowiedzUsuńZwracasz uwagę na różnicę między typowymi opowieściami amerykańskimi a historią opowiedzianą oczami Wietnamczyków – to często pomijany punkt widzenia, a w tej powieści staje się kluczowy.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się też, że podkreślasz wiarygodność bohaterów i brak uproszczeń w przedstawieniu dobra i zła. To ważne, bo pokazuje wojnę nie tylko jako zbiór wydarzeń historycznych, ale jako ciąg wyborów i emocji ludzi, którzy musieli w niej żyć. Twoja obserwacja, że powieść uczy empatii i refleksji nad ludzkimi decyzjami, jest bardzo trafna – właśnie w tym kryje się największa siła tej książki.
Ciekawy jest też Twój kontekst – czytanie w Azji, tak blisko samego Wietnamu, musi dodawać dodatkowego wymiaru. Fajnie, że wspominasz o języku – dla mnie też historia pozostała emocjonalnie silna, co pokazuje, że przekaz nie zależy wyłącznie od języka, w którym jest napisana.
O to naprawdę wspaniała literatura. Masz rację, nikt kto tego nie przeżył nie powinien oceniać ani krytykować czyichś wyborów. To samo odnosi się do osób, które oceniają organizatorów Powstania Warszawskiego, a nie żyli w tamtym czasie i nic nie robili. Osobiście nigdy bym się na ten temat nie wypowiadała, nie krytykowała. Niewiele wiem na temat wojny w Wietnamie więc chętnie przeczytam tę historię.
OdpowiedzUsuńWitaj 🌼
OdpowiedzUsuńJa o wojnie w Wietnamie też wiem niewiele i też z perspektywy amerykańskiej, więc taka książka oparta na historii uczestników tych wydarzeń jest warta przeczytania. Trzeba przyznać że tło do czytania tej powieści miałaś niesamowite.
Serdecznie pozdrawiam 🙂
Czytałam tę książkę w okolicach jej premiery i bardzo mi się podobała. Wzruszająca, pięknie napisana, świetna!
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawa pozycja. Podoba mi się, że historia jest widziana oczami Wietnamczyków. Chętnie przeczytam :)
OdpowiedzUsuńZaciekawiła mnie ta książka.
OdpowiedzUsuńTeż niewiele wiem o wojnie wietnamskiej. Może ta książka trochę pomoże poznać mi temat? Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Bardzo dobry temat i za mną kilka szokujących dokumentów, opowiedziane od strony Wietnamczyków. Świat, ludzie wszędzie tacy sami i takie same dramaty.
OdpowiedzUsuńJestem bardzo, bardzo ciekawa tej książki i mam nadzieję, że więcej takich będzie ukazywało się w Polsce!
OdpowiedzUsuńoj nie mam teraz niestety kompletnie czasu na czytanie
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o tej pozycji i szczerze zapowiada się ona bardzo ciekawie - pod koniec zeszłego roku często sięgałam po literaturę azjatycką, która bardzo generalnie lubię . Cieplutko pozdrawiam K
OdpowiedzUsuńTeż nie za wiele wiem o wojnie wietnamskiej. Myślę że dobrze by było dowiedzieć się więcej. Ta książka mocno mnie zainteresowała. Jak tylko będę miała okazję z pewnością ją przeczytam.
OdpowiedzUsuńCiekawa widzę a okładka piękna
OdpowiedzUsuńO, jestem bardzo ciekawa tego tytułu!
OdpowiedzUsuńTo bardzo piękna i dojrzała recenzja. Ujęło mnie szczególnie to, jak podkreślasz wielogłosowość tej historii i pokazujesz wojnę bez uproszczeń przez pryzmat ludzkich losów, wyborów i emocji. Czuć, że była to dla Ciebie ważna lektura, a osobisty kontekst czytania tylko wzmocnił jej wydźwięk..
OdpowiedzUsuń