16:26

"Zanim powiesz żegnaj" - Reese Witherspoon, Harlan Coben

Tytuł:
Zanim powiesz żegnaj
Tytuł oryginału: Gone Before Goodbye
Autor: Reese Witherspoon, Harlan Coben
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: październik 2025
Liczba stron: 400
Tematyka: Thiller, Sensacja
Średnia ocena: 3/10
 
Maggie McCabe to ceniona chirurg plastyczna, która niedawno straciła ukochanego męża, Marca. Po jego śmierci jej świat dosłownie się zawalił — kobieta traci prawo do wykonywania zawodu, a wraz z nim sens dalszego działania w obozach dla uchodźców, gdzie wcześniej, wspólnie z mężem, niosła pomoc medyczną najbardziej potrzebującym. Wszystko zmienia się w momencie, gdy Maggie otrzymuje kuszącą, choć niezbyt legalną propozycję przeprowadzenia operacji dla zamożnego rosyjskiego oligarchy. Wkrótce wychodzi na jaw, że okoliczności śmierci Marca mogły wyglądać zupełnie inaczej, niż początkowo zakładano. Maggie postanawia za wszelką cenę poznać prawdę.
 
W przypadku powieści „Zanim powiesz żegnaj” każde kolejne zdarzenie wydawało się mniej prawdopodobne od poprzedniego. Momentami miałam wrażenie, że czytam książkę napisaną przez dziecko obdarzone niezwykle bujną wyobraźnią. Większość sytuacji przedstawionych w powieści jest tak mało realistyczna, że zaczęłam się zastanawiać, czy autorka nie jest całkowicie oderwana od rzeczywistości. Wszystko, co w tej historii mogło być „najlepsze”, faktycznie takie było: najlepsze apartamenty, najlepsze samochody, najwybitniejsze projekty naukowe, nad którymi pracowała główna bohaterka. Maggie — rzecz jasna — była nie tylko wybitną chirurg plastyczną, ale też najlepszą specjalistką w niemal każdej dziedzinie, a jej siostra okazała się nieprześcignionym informatycznym geniuszem. Rozumiem, czym jest fikcja literacka, jednak jako czytelniczka chciałabym choć przez chwilę mieć poczucie, że opisywana historia mogłaby wydarzyć się naprawdę.
 
Język książki jest prosty, a momentami wręcz infantylny. Widać, że autorka stara się nieustannie budować napięcie i przeciągać intrygę, jednak moim zdaniem efekt pozostawia wiele do życzenia. Są fragmenty, w których akcja pędzi w zawrotnym tempie, ale pojawiają się też długie momenty stagnacji, wypełnione głównie opisami luksusu i przepychu, jakiego doświadcza bohaterka w trakcie prowadzonej sprawy. Muszę jednak przyznać, że samo rozwiązanie zagadki śmierci Marca oraz zaginięcia Trace’a przypadło mi do gustu. Nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń ani skali powiązań między bohaterami.
 
„Zanim powiesz żegnaj” to literacki debiut znanej aktorki Reese Witherspoon — co, niestety, czuć od pierwszych stron. Choć historia Maggie miała spory potencjał, nie został on w pełni wykorzystany. Dodatkowo trudno jednoznacznie ocenić rzeczywisty kunszt literacki aktorki, biorąc pod uwagę fakt, że książka powstała we współpracy z tak uznanym autorem jak Harlan Coben. Czytelnik nie ma możliwości rozróżnienia, które wątki i elementy fabuły są zasługą którego z nich. Osobiście nie miałam wcześniej styczności z twórczością Cobena, dlatego ciekawi mnie, na ile ta powieść przypomina jego inne książki i jak duże pole do popisu miała sama aktorka. Zdecydowanie pewniej czułabym się, oceniając utwór sygnowany nazwiskiem jednego autora. Muszę szczerze przyznać, że po lekturze tej książki nie czuję się zachęcona ani do sięgnięcia po inne powieści Harlana Cobena, ani po ewentualne kolejne literackie projekty Reese Witherspoon. 

16:28

"Góry śpiewają" - Nguyen Phan Que Mai

Tytuł:
Góry śpiewają
Tytuł oryginału: The Mountains Sing
Autor: Nguyen Phan Que Mai
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: marzec 2025
Liczba stron: 454
Tematyka: Literatura piękna, zagraniczna
Średnia ocena: 8/10
 
Do tej pory o wojnie wietnamskiej wiedziałam niewiele – jedynie tyle, ile zdołałam dowiedzieć się z kilku amerykańskich powieści, które jedynie napomykały o tym konflikcie. Wszystkie te książki przedstawiały jednak wydarzenia z perspektywy amerykańskich żołnierzy wysłanych do Wietnamu przez rząd Stanów Zjednoczonych lub ich rodzin, które z trudem znosiły rozłąkę z bliskimi wyjeżdżającymi w tak odległe i niebezpieczne rejony świata. Trudno było w nich doszukiwać się rzeczywistych korzeni konfliktu, a tym bardziej poznać nastawienie i emocje ludności tubylczej. Nguyen Phan Que Mai w swojej powieści „Góry śpiewają” postanowiła opowiedzieć historię wojny oczami tych, którzy byli w nią naprawdę zaangażowani – Wietnamczyków.

Mimo że bohaterowie książki są postaciami fikcyjnymi, inspiracją dla nich były prawdziwe osoby z rodziny oraz grona znajomych samej autorki. Jest to wyraźnie wyczuwalne w tekście – bohaterowie są nie tylko znakomicie skonstruowani, ale również bardzo wiarygodni. „Góry śpiewają” to powieść prowadzona głównie z perspektywy dwóch kobiet pochodzących z jednego rodu: babki Dieu Lan oraz jej wnuczki Huong, zwanej również Gujawą. Dieu Lan swoją opowieścią sięga aż do początków wojny wietnamskiej, a także do poprzedzającej ją reformy rolnej. To ona przybliża czytelnikowi wydarzenia z lat trzydziestych XX wieku, podczas gdy Huong opisuje czasy bardziej współczesne takie jak schyłek wojny oraz okres krótko po jej zakończeniu.

Na kartach książki poznajemy nie tylko losy rodziny Gujawy, lecz także wiele innych poruszających historii osób z nią związanych. Bardzo spodobało mi się to, że autorka nie dzieliła bohaterów na jednoznacznie dobrych i złych. Stara się ukazać różne oblicza wojny oraz to, jak silnie wpływa ona na ludzkie decyzje i czyny. Jestem przekonana, że również wielu z nas nie wiedziałoby, jak zachowałoby się w sytuacjach granicznych. Taka perspektywa uczy empatii i przypomina, że tylko osoby, które same doświadczyły podobnego cierpienia, mogą próbować oceniać wybory innych.

„Góry śpiewają” czytałam podczas wakacji w Azji, zaledwie kilkaset kilometrów od samego Wietnamu, co sprawiło, że powieść wywarła na mnie jeszcze silniejsze wrażenie, niż gdybym sięgnęła po nią w domu. Co ciekawe, jest to pierwsza książka Nguyen Phan Que Mai napisana w całości w języku angielskim. Wiele osób uważa, że z tego powodu powieść straciła na liryczności, ponieważ angielski nie jest pierwszym językiem autorki. Osobiście nie odniosłam takiego wrażenia – dla mnie emocjonalna siła tej historii pozostała w pełni zachowana.

Czytając tę książkę, można uświadomić sobie, że historia naszego kraju wcale nie jest aż tak wyjątkowa – inne narody również wiele wycierpiały, by dziś móc cieszyć się wolnością i niepodległością. Cieszę się, że powieść Nguyen Phan Que Mai trafiła w moje ręce. Z przyjemnością sięgnę po kolejne utwory spod pióra autorki, a także po inne książki wydane w serii Piąta Strona Świata przez Wydawnictwo Albatros. 

15:20

"The Correspondent" - Virgina Evans

Tytuł:
The Correspondent: A Novel
Autor: Virgina Evans
Wydawnictwo: Crown Publishing
Data wydania: kwiecień 2025
Liczba stron: 304
Tematyka: Literatura obyczajowa, zagraniczna
Średnia ocena: 6/10
 
Życie Sybil van Antwerp od zawsze kręciło się wokół pisania listów. Ta obecnie siedemdziesięcioparoletnia kobieta od dziesięcioleci utrzymuje korespondencje z wieloma osobami - nie tylko z rodziną i przyjaciółmi, lecz także ze znanymi autorami oraz, zdawałoby się, przypadkowymi ludźmi, którzy w jakiś sposób przecięli jej drogę. Kiedy Sybil dowiaduje się, że traci wzrok i już wkrótce pisanie listów, z którymi tak bardzo się identyfikuje, nie będzie możliwe, postanawia zmierzyć się z przeszłością i zapisać pewne sprawy po raz ostatni.
 
„The Correspondent” nie została jeszcze wydana w Polsce, ale mam przeczucie, że to tylko kwestia czasu. Powieść zdobyła rozgłos dzięki nominacji w aż trzech kategoriach w plebiscycie Goodreads Choice Awards 2025: Najlepszy Debiut, Najlepsza Powieść Fikcyjna oraz Najlepszy Audiobook. Co więcej, uzyskała imponującą ocenę 4.57/5 na podstawie prawie dziesięciu tysięcy opinii. Koło takich statystyk trudno przejść obojętnie, dlatego gdy tylko książka trafiła w moje ręce, od razu zabrałam się za czytanie.
 
Muszę przyznać otwarcie: pierwsze 110 - 130 stron było dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Fabuła nie wciągała, trudno było mi wejść w rytm opowieści, a ciekawość — mimo starań — jakoś nie chciała się obudzić. Być może wynika to z faktu, że nie przepadam za historiami, w których główną rolę odgrywają osoby starsze. Trudniej jest mi się z nimi utożsamić lub zrozumieć motywacje ich działań. Na szczęście nie zraziłam się i kontynuowałam lekturę. Było warto! Dalsza część powieści wynagrodziła mi cały trud. Okazało się, że historia Sybil van Antwerp jest o wiele bardziej złożona, niż mogłam przypuszczać, a sama bohaterka skrywa mnóstwo tajemnic.
 
Długo zastanawiałam się, czy 6 nie jest dla tej książki ocean zbyt surową. Jednak kiedy przypomniałam sobie, jak ciężko szło mi przebijanie się przez pierwszą połowę powieści, doszłam do wniosku, że nawet świetna druga część nie wymaże „grzechów” tej pierwszej. Sądzę też, że nie każdy czytelnik będzie na tyle zdeterminowany jak ja, by dać książce szansę, skoro na pojawienie się właściwej akcji trzeba czekać aż tak długo. Dodatkowo w finale pojawia się kilka nieścisłości, które nieco psuły mi nieco radość z lektury. Trudno mi było na przykład uwierzyć, że prawie osiemdziesięcioletnia kobieta, niemal pozbawiona wzroku, nagle decyduje się na długie podróże i to nie lokalne, a międzykontynentalne!
 
Co ciekawe książka nominowana została w kategorii debiut roku, a wcale nie jest to pierwsza książka napisana przez Virginię Evans. Autorka swoją pierwszą nowelę napisała w wieku 19 lat i przez kolejne lata spotykała się z licznymi odmowami od większych wydawnictw. Nikt nie chciał wydać jej powieści, aż do teraz.  Dopiero w wieku 39 lat, Virginii Evans udało się zaciekawić jedną z oficyn na tyle, żeby zgodzono wydać się jej książkę i była to właśnie „The Correspondent”. Jestem podziwu dla uporu autorki i zarazem cieszę się, że w końcu taki talent ujrzał światło dzienne.

14:59

"Cudze oddechy" - Paweł J. Sochacki

Tytuł:
Cudze oddechy
Autor: Paweł J. Sochacki
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: wrzesień 2025
Liczba stron: 304
Tematyka: Literatura piękna, polska
Średnia ocena: 5/10
 
Akcja książki „Cudze oddechy” przenosi nas do roku 1963, czyli okresu, w którym Polska próbuje podnieść się po latach okupacji i wojennych zniszczeń. Mieszkańcy są zobowiązani do pracy i za wszelką cenę – często kosztem zdrowia – starają się temu obowiązkowi sprostać, aby móc utrzymać swoje rodziny. W tych właśnie realiach przyszło dorastać Olimpii, która podczas wakacji podejmuje pracę w państwowym gospodarstwie rolnym. Jej celem jest zdobycie pieniędzy na bilet do Poznania, gdzie planuje rozpocząć studia i szukać pomocy dla chorej matki.
 
Muszę przyznać, że rzadko trafiam na książki osadzone tak blisko zakończenia II wojny światowej. Paweł Sochacki świetnie oddaje atmosferę tego okresu – zarówno odbudowującej się Polski, jak i emocji targających ludźmi, którzy niby odzyskali wolność, lecz wciąż żyją w cieniu traum i obaw o przyszłość. Mimo wszystko trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, o czym dokładnie jest ta powieść. Z początku wydawało mi się, że będzie to historia Erny - Niemki próbującej odnaleźć się w polskiej rzeczywistości. Później fabuła zmieniła bieg i skupiła się na  zagadce zaginięcia sąsiadki Olimpii - Kaliny, kolejnym razem skupiła się na rodzącym się uczuciu między Olimpią a Tobiaszem. Ostatecznie żaden z tych wątków nie został wystarczająco rozwinięty by nadać książce pełnoprawną oś fabularną. Mam wrażenie, że książka próbuje opowiedzieć o wielu rzeczach naraz, przez co żadna z historii nie wybrzmiewa w pełni.
 
Uważam, że w książce jest wiele niewykorzystanego potencjału. Paweł Sochacki ma niezwykle pióro, potrafi stworzyć klimat i osadzić czytelnika w realiach powieści. W “Cudzych oddechach” zabrakło jednak rozwinięcia wątków oraz pogłębienia losów bohaterów, które aż proszą się o bardziej szczegółowe potraktowanie. Chętnie zobaczyłabym w książce również więcej mrocznego klimatu, w końcu miejsce, do którego trafiają bohaterki – Leśne Pąki, ma niezwykłą i ponurą historię, która mogła zostać dużo bardziej wyeksponowana, np. poprzez nawiązania do lokalnych legend czy nawet słowiańskich wierzeń.
 
Co ciekawe, dopiero po lekturze odkryłam, że „Cudze oddechy” są kontynuacją powieści „Dusze niczyje”. Jak widać na moim przykładzie znajomość tomu pierwszego nie jest konieczna, żeby zrozumieć dzieje opisane w tej książce. Nie jestem pewna czy sięgnę po pierwszy tom z tego cyklu,  ale wiem, że z chęcią przeczytam inne książki Pawła Sochackiego, ponieważ jego pióro naprawdę mnie oczarowało. Na koniec warto wspomnieć o pięknym wydaniu powieści. Nastrojowa okładka i barwione brzegi sprawiają, sprawiają, że książka  stanowi idealny pomysł na prezent.
Copyright © 2014 . . . Public - Reading . . . , Blogger