14:48

"Sztuka obsługi mężczyzny" - Andrzej Gryżewski

Tytuł:
Sztuka obsługi mężczyzny
Autor: Andrzej Gryżewski
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: październik 2025
Liczba stron: 416
Tematyka: Poradnik, literatura popularno-naukowa
Średnia ocena: 10/10
 
Kto z nas nie chciałby choć na chwilę zajrzeć do głowy swojego partnera? Zrozumieć, co nim kieruje, lepiej odczytywać jego potrzeby, wiedzieć, jak sprawić, by czuł się szczęśliwszy, a przede wszystkim jak skuteczniej się z nim komunikować? Andrzej Gryżewski, jeden z najbardziej cenionych polskich seksuologów i psychologów klinicznych, w swojej książce „Sztuka obsługi mężczyzny” uchyla rąbka tajemnicy na temat męskiej psychiki, emocji, relacji i seksualności.
 
O „Sztuce obsługi mężczyzny” dowiedziałam się dzięki podcastowi „Imponderabilia”, którego gościem był właśnie Andrzej Gryżewski. Autor opowiadał w nim o swojej nowej książce, a już sam sposób, w jaki mówił o poruszanych przez siebie tematach, bardzo mnie zainteresował. Wypowiadał się niezwykle elokwentnie, opierając swoje spostrzeżenia zarówno na wiedzy naukowej jak i doświadczeniach ze swojego gabinetu. Jednocześnie potrafił w bardzo przystępny sposób mówić o ludzkich emocjach, potrzebach i trudnościach. Szczególnie spodobała mi się jego lekkość w podejmowaniu tak wymagających tematów jak męska seksualność, emocje czy funkcjonowanie mężczyzn w związkach.
 
Książka spełniła wszystkie moje oczekiwania. Sposób, w jaki Andrzej Gryżewski przedstawia poszczególne zagadnienia, jest niezwykle przystępny, nawet dla osoby, która nie posiada specjalistycznej wiedzy. Autor nie ogranicza się wyłącznie do przedstawiania naukowych faktów czy historii swoich pacjentów. Wplata w treść ciekawe anegdoty, humor i przykłady z życia, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę lekko i szybko. Szczególnie interesujące są testy, dzięki którym czytelnik może sam sprawdzić, w jakim stopniu dane zagadnienie dotyczy jego życia. To właśnie ta różnorodność sprawiła, że lektura nie była dla mnie jedynie kolejnym, nudnym poradnikiem.
 
Kolejną rzeczą, za którą bardzo doceniam tę książkę, jest brak kategorycznych osądów. Andrzej Gryżewski nie dzieli zachowań na dobre i złe, nie poucza ani nie piętnuje. Zamiast tego pokazuje, skąd mogą wynikać konkretne postawy i emocje. Okazuje się bowiem, że pod tym, co widoczne na pierwszy rzut oka, często kryje się coś zupełnie innego. Autor zachęca do głębszego spojrzenia i dostrzeżenia emocji stojących za ludzkimi działaniami. Udowadnia również, że każdy mężczyzna jest wartościowy, potrzebuje zrozumienia i w odpowiednich warunkach może się w pełni rozwijać.
 
Mimo że sama nie jestem mężczyzną, książkę uważam za niezwykle interesującą. Pozwoliła mi uchylić drzwi do męskiego świata emocji, potrzeb i sposobu myślenia. Co więcej, skłoniła mnie do refleksji również nad własnym zachowaniem i sposobem komunikowania się z partnerem. W czasach, gdy na rynku wydawniczym nie brakuje poradników skierowanych do kobiet, książka poświęcona mężczyznom i próbie zrozumienia ich perspektywy wydaje mi się czymś, czego zdecydowanie brakowało. Jestem przekonana, żę „Sztuka obsługi mężczyzny” to lektura wartościowa zarówno dla mężczyzn, jak i dla ich partnerek. Wiele kobiet może znaleźć w niej odpowiedzi na pytania: Dlaczego mój partner tak się zachowuje? Co stoi za jego reakcjami? Czy problem tkwi we mnie? W wielu przypadkach okazuje się, że kobiety biorą na siebie odpowiedzialność za zachowania partnera, których źródła należy szukać zupełnie gdzie indziej. Ta książka pomaga spojrzeć na takie sytuacje z większym dystansem i zrozumieniem.
 
Gorąco polecam „Sztukę obsługi mężczyzny” każdemu, kto chce lepiej zrozumieć siebie, swojego partnera i mechanizmy rządzące relacjami. Dla mnie była to bardzo wartościowa lektura, która otworzyła mi oczy na wiele kwestii i pomogła lepiej komunikować się z moim partnerem. Jestem przekonana, że jeszcze nie raz będę do niej wracać. Swojemu mężowi również podsunęłam ten tytuł z nadzieją, że w najbliższej przyszłości po niego sięgnie.

19 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie tą książką! Sama chętnie bym ją przeczytała ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przekonuje mnie ten brak ostatecznych osądów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tematyka książki ciekawa, ale ja jestem już za stara na takie poradniki;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tytuł może trochę prowokować, ale najbardziej przekonuje mnie to, że relacji nie da się budować według żadnej instrukcji obsługi. Można znać czyjeś przyzwyczajenia, potrzeby i słabe punkty, ale bez zwykłej rozmowy i wzajemnego szacunku nawet najlepsza „instrukcja” niewiele pomoże. I chyba właśnie w tym tkwi cała trudność — drugi człowiek nigdy nie jest urządzeniem z dołączoną instrukcją.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce, ale zarówno tytuł, jak i Twoja recenzja są zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  6. To może być bardzo przydatna książka 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo wartościowy jest też fragment o braku oceniania. Pięknie pokazujesz, że zamiast szukać winnego i przyklejać ludziom etykietki, książka zachęca do patrzenia głębiej: na emocje, potrzeby i źródła zachowań. To nadaje recenzji ciepło oraz podkreśla, że chodzi tu nie o „instrukcję obsługi człowieka”, tylko o większą uważność w relacji.

    Osobista perspektywa świetnie domyka całość. To, że książka skłoniła Cię do refleksji nad własną komunikacją z mężem, sprawia, że rekomendacja ma prawdziwy ciężar. Nie jest to sucha opinia z tylnej okładki, tylko głos osoby, która faktycznie coś z tej lektury wyniosła. Szczególnie dobrze brzmi końcowe polecenie także dla mężczyzn — bo, szok i niedowierzanie, oni też mogą czasem zajrzeć do książki o własnych emocjach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami w ogóle nie rozumiem meżczyzn, więc to ksiażka idealna dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Już sam tytuł zachęca. Zapisuję sobie tą książkę...
    Pozdrawiam serdecznie końcówką sierpnia

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa książka. Dobrze jest zrozumieć emocje i sposób myślenia w szczególności własnego partnera.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym po nią sięgnęła. Dzięki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą książką.
    Co mnie zainteresowało. Napisałaś: " Szczególnie interesujące są teksty, dzięki którym czytelnik może sprawdzić, w jakim stopniu dane zagadnienia dotyczą jego życia".
    Zachęca również- " brak kategorycznych osądów". Życie dziś wbrew pozorom wcale nie jest łatwe i takie życzliwe podejście do spraw i problemów, może zdziałać cuda, a w każdym razie spowodować, że zarówno my kobiety, jak i nasi panowie z chęcią zagłębimy się w tą ciekawą lekturę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tematyka książki jest nietypowa, ale właśnie dlatego przyciąga uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi jak bardzo dobrze napisany poradnik, szczególnie jeśli autor potrafi mówić o emocjach i relacjach bez oceniania czy upraszczania. Podoba mi się też, że książka nie skupia się wyłącznie na męskiej perspektywie, ale może pomóc również partnerkom lepiej zrozumieć pewne zachowania i mechanizmy. Takie podejście do komunikacji w związku wydaje mi się naprawdę wartościowe.
    Pozdrawiam ciepło! Miłego tygodnia🌸
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie widziałam u Ciebie tak wysokiej noty. Może rzeczywiście powinnam sięgnąć po tę książkę? 🤔
    Przyjemnego czytania! 🤗

    OdpowiedzUsuń
  16. Wpędzasz mnie w kompleksy ;) Do tej pory wydawało mi się, że bardzo dobrze opanowałam sztukę obsługi swojego mężczyzny (uparcie twierdzi, że jest mu ze mną dobrze), ale po Twoim wpisie zwątpiłam i doszłam do wniosku, że wiedzy nigdy za dużo :D Chętnie zapoznałabym się z tą książką. Będę mieć ją na uwadze i na oku ;)

    Ciekawa recenzja, z której przebija coś jeszcze – widać, że jesteś dobrą żoną dla swojego męża, otwartą na jego potrzeby, emocje i szczęście. Nie twierdzisz, że jesteś nieomylna i perfekcyjna, lecz dopuszczasz do siebie możliwość, iż możesz zrobić coś jeszcze lepiej. Podoba mi się taka postawa.

    A propos "W wielu przypadkach okazuje się, że kobiety biorą na siebie odpowiedzialność za zachowania partnera (..)", to prawda. Często wynika to też z pewnej tresury, konsekwentnego obarczania kobiet winą za to, jaki jest ich partner. Nie zliczę, ile razy w ciągu swojego życia słyszałam wypowiedzi w typie: "ona temu winna, on przez nią pije", "to wszystko jej wina, sama do tego doprowadziła", "gdyby ona była inna, on też by był inny, nie uciekałby w używki". Mierzą mnie takie krzywdzące stwierdzenia, wybielające mężczyzn (dorosłych ludzi!) i przerzucające całą odpowiedzialność na kobietę, często zresztą niewinną.

    To ogromny talent, by nie zanudzić i nie zniechęcić czytelnika naukowym "mumbo jumbo", lecz sprawić, by nawet największy laik zrozumiał, o co w tym wszystkim chodzi. Duży plus dla autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Na każdy postaram się odpowiedzieć :)

Copyright © 2014 . . . Public - Reading . . . , Blogger