15:37

"Siedmiu mężów Evelyn Hugo" - Reid Taylor Jenkins


Tytuł:  Siedmiu mężów Evelyn Hugo
Tytuł oryginału: The Seven Husbands of Evelyn Hugo
Autor:  Reid Taylor Jenkins
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: czerwiec 2019
Liczba stron: 536
Tematyka: Literatura piękna, zagraniczna
Ocena: 8/10

“Siedem męzów Evelyn Hugo” to książka, której zdecydowanie nie należy szufladkować na podstawie opisu z tyłu okładki. To krótkie streszczenie fabuły przygotowało mnie na zupełnie inną powieść niż w rzeczywistości dostałam. I było to bardzo pozytywne zaskoczenie! Spodziewałam się luźnej książki, troche takiego romansidła o celebrytce, która nie potrafiła się zdecydować na jednego mężczyznę, a tu proszę, dostałam książkę, która porusza ważne kwestie dotyczące seksualności, moralności i tego jak traktowane były one w latach 50tych i 60tych dwudziestego wieku.

Mimo ze fabuła książki jako całokształt mnie zaskoczyła, to gdy już zagłębiło się w powieść dużo bardziej to poszczególne wydarzenia nie były już aż tak nieprzewidywalne. Autorka starała się okryć dużą aura tajemniczości powód, dla którego bohaterka książki Monique została wybrana na powierniczkę wszystkich sekretów Evelyn. Ja tego powodu domyślałam się od momentu, gdy w powieści pojawiła się pierwsza wzmianka o ojcu głównej bohaterki. Odniosłam też wrażenie, że im bardziej poznajemy Evelyn i jej sposób bycia, tym bardziej domyślamy się kolejnych decyzji jakie ona podejmie i konsekwencji z nimi związanych.

Oczywiście czytając o Evelyn Hugo nie można nie zauważyć oczywistych inspiracji prawdziwymi gwiazdami kina tamtych czasów takich jak Marilyn Monroe, Grace Kelly czy Elizabeth Taylor. Pare razy złapałam się na tym, że chciałam wyszukiwać w przeglądarce imiona poszczególnych wybranków Evelyn z nadzieją, że zobaczę jak wyglądali w rzeczywistości, dopiero wtedy przypominałam sobie, że książka wcale nie jest oparta na faktach. Lekkie pióro autorki i umiejetność wykreowania kompleksowych postaci zdecydowanie zachęciły mnie do sięgniecia po inne powieści napisane przez Reid Taylor Jenkins. Liczę na to, że wciągną mnie tak samo jak “Siedmiu mężów Evelyn Hugo” i je również pochłonę w dwa dni.

W moim odczuciu powieść Reid Jenkins stanowi idealny materiał pod film i jak się też okazało taki film właśnie powstaje! W czerwcu 2023 roku Netflix ogłosił prace and ekranizacją książki z Camilla Cabello w roli głównej. Niestety data premiery filmu nie jest jeszcze znana.

21:42

"Jestem dość" - Magdalena Mikołajczyk

Tytuł: Jestem dość 
Autor: Magdalena Mikołajczyk
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: listopad 2022
Liczba stron: 288
Tematyka: Rozwój osobisty, Psychologia, Nauki społeczne
Ocena: 6/10

„Jestem dość” to książka, która przypomina trochę niepoukładany pamiętnik Magdaleny Mikołajczyk – polskiej artystki kabaretowej i twórczyni internetowej. Każdy rozdział porusza inny temat, nie nawiązuje do poprzedniego i pokrywa różne etapy życia pani Magdaleny – od dzieciństwa, poprzez okres nastoletni i macierzyństwo do wieku średniego. Znajdziemy tu wątki, które skłaniają do refleksji, śmieszą bądź czasami też nudzą. Dużo jest tu przemyśleń na temat macierzyństwa, co „nie-matkom” takim jak ja pozwala nieco lepiej poznać „co się dzieje po drugiej stronie barykady”.

Książka rzeczywiście daje do zrozumienia czytelnikowi, a raczej kobietom, bo to zdecydowanie ta grupa jest docelowym odbiorcą tej pozycji, że wszystkie jesteśmy do siebie podobne i dzielimy podobne problemy, myśli i spostrzeżenia, a najróżniejsze faux pas czy niepowodzenia, które dotykają nas na co dzień, tylko kształtują to kim jesteśmy i czynią nas jedynymi w swoim rodzaju. Co najważniejsze pani Magdalena nie stara się nam dawać żadnych rad, wręcz przeciwnie, autorka stara się uzmysłowić nam, że bez względu na to jak nisko się cenimy to wciąż jesteśmy wyjątkowe i jesteśmy dość, takie jakimi jesteśmy. 

Rozdziały są krótkie, dlatego książkę czyta się bardzo szybko, ja jednak odniosłam wrażenie, że autorka nie zagłębia się zbytnio w wątki, które są dla niej trudne. Z jednej strony całkowicie to rozumiem, bo pisanie o trudnych osobistych doświadczeniach i dzielenie się z nimi ze światem, nie jest czymś na co każdy może być gotowy, jednak jako czytelnik chciałabym bardziej dogłębnie poznać, z jakimi dokładnie autorka mierzyła się problemami, żeby tym samym lepiej zrozumieć jej tok myślenia. 

Pisząc o tej książce, nie jestem w stanie nie wspomnieć o pewnym fakcie, który w wielkim skrócie - działał mi na nerwy. Mówię tu o zaczynaniu nowych zdań od małej litery. Mimo że zdaję sobie sprawę, że było to celowym zabiegiem stylistycznym to nie umniejsza to faktu, że początkowo niezwykle mnie to irytowało. Wszelkie błędy interpunkcyjne, ortograficzne itp. bardzo kolą mnie w oczy, dlatego ciężko było mi przebrnąć przez pierwsze pięćdziesiąt stron książki do tego, nie jestem w stanie zrozumieć czemu miał ten zabieg służyć. Z ciekowości odwiedziłam stronę internetową autorki (www.matkojedyna.pl) i jak się okazało witryna ta również pisana jest takim samym stylem. Jedyne co przychodzi mi to głowy to to, że być może w taki sposób pani Magdalena chce się wyróżnić na tle innych autorów. 

Książka na pewno przypadnie do gustu osobom, które dopiero zaczynają się interesować naukami społecznymi i.e. psychologią i rozwojem osobistym. Osoby, które są tak jak ja nieco głębiej zaznajomione w temacie potraktują ją raczej jako miłe czytadło na jesienne wieczory aniżeli książkę, z której można wyciągnąć coś więcej niż tylko luźne przemyślenia. 

10:55

Powrót

Dlaczego zniknęłam aż na 6 lat?

Kiedy zaczynałam prowadzić tego bloga byłam nastolatką, która mieszkała z rodzicami i prócz szkoły nie miała większych zmartwień. Mogłam poświęcać godziny, a nawet całe noce na czytanie książek. Gdy zdałam maturę, wyjechałam z kraju, a to przewróciło moje życie do góry nogami. Prócz studiów musiałam też ogarniać pracę i nie miałam już tyle czasu na takie przyjemności jak czytanie, a co dopiero przelewanie moich myśli na temat książek na papier. 

W międzyczasie zhakowane zostało też moje konto email a także to na lubimyczytac, dlatego z tego miejsca chciałabym przeprosić wszystkie wydawnictwa, z którymi niegdyś miałam współprace za brak odzewu. Niestety prócz licznych prób nie udało mi się odzyskać dostępu do żadnej z tych domen.

Wydaje mi się, że teraz jestem w znacznie lepszym miejscu w życiu, żeby powrócić do pisania recenzji. Pragnę tutaj zauważyć, że nie mam już nastu lat, a prawie trzydzieści, więc jak można się domyślić mój gust czytelniczy znacznie się zmienił. Z pewnością nie zobaczycie już tutaj literatury młodzieżowej, a więcej książek psychologicznych, które ostatnimi czasy namiętnie czytam, czy po prostu literatury pięknej. Otwórzmy zatem nowy ‘rozdział’ tego bloga i już wkrótce zapraszam na nową recenzję!

22:45

"Ból za ból" - Siobhan Vivian, Jenny Han

Tytuł: Ból za ból
Tytuł oryginału: Burn for burn
Autor: Siobhan Vivian, Jenny Han
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: czerwiec 2016
Liczba stron: 350
Tematyka: Literatura młodzieżowa
Ocena: 2/10

Nie ma nic słodszego niż zemsta. Bo kto z nas nie chciałby zobaczyć, jak osoba która od lat się nad nami znęca, czy to fizycznie czy psychicznie cierpi podobne katusze? Założę się, że praktycznie każdy, nawet jeśli twierdzi inaczej, w adekwatnej sytuacji poczułby (nawet mimowolnie) odrobinę zadowolenia z czyjejś krzywdy.

Bohaterki powieści “Ból za ból” to na pierwszy rzut oka niegroźne, zwyczajne nastolatki, które wbrew pozorom knują niecne plany przeciwko swoim wrogom. Mary w przeszłości doświadczyła wielu obelg związanych ze swoją niegdysiejszą tuszą. Kat została wystawiona przez chłopaka, w którym pokładała wielkie nadzieje. Lily od lat przyjaźni się z osobą, która jak się okazuje tylko wykorzystuje ją dla swoich własnych celów i podtrzymania dobrej reputacji. Każda jest inna, każda ma inne doświadczenia, jednak łączy je jedno: wszystkie trzy chcą zemścić się na tych samych osobach.

Zielonego pojęcia nie mam, jakim cudem książka ta znalazła się na szczycie rankingu New York Times'a. Nie ma w niej ani jednej cechy dobrego bestselleru. Nie jest ani wciągająca, ani oryginalna, ani nie ma interesujących bohaterów. Ba! Nawet okładka nie przykuwa zanadto wzroku. Jakby tego było mało tytułowe zemsty są nie dość że infantylne to jeszcze zupełnie nie przemyślane. Miałam wrażenie, że bohaterki robią wszystko na oślep, “a nuż się uda”. Co więc przesądziło o sukcesie powieści Siobhan Vivian i Jenny Han? God knows.

Przepraszam, ale zwyczajnie nie mogę się nie przyczepić do jednej kwestii, która wręcz doprowadzała mnie do szewskiej pasji. Mianowicie jedna z bohaterek książki nie stroniła specjalnie od używek w szczególności chodzi tu o marihuanę. Jednak za każdym razem, gdy była mowa o owej substancji używano zwrotu “ziele” aniżeli (jak to się mówi wśród młodzieży i nie tylko) “zioło”. Nie jestem polonistką ani szczególnie nie znam się na ortografii, ale sentencja “palić ziele” brzmi w moich oczach co najmniej dziwnie. Nie rozumiem, dlaczego nie można było zostać przy ogólnie przyjętym “ziole”, biorąc pod uwagę fakt, że jest to tylko książka młodzieżowa a nie jakaś lektura wyższych lotów.

Jeden jedyny plus jaki dostrzegam w tej książce to fakt, że choć została ona napisana przez dwie autorki to czytelnik zupełnie tego nie odczuwa. Treść jest spójna, jednolita i zrozumiała. Dokładnie wiemy, co twórczynie chciały nam przekazać. Niestety ten odosobniony plusik nie jest w stanie w jakikolwiek sposób przekonać mnie, żebym sięgnęła po kolejne tomy powyższej serii.  

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Feeria:
Copyright © 2014 . . . Public - Reading . . . , Blogger