11:54

Wyniki losowania!

Witajcie, kochani!

Mam dzisiaj ogromną przyjemność ogłosić wyniki siódmego już losowania zorganizowanego na tej stronie. Tym razem do zgarnięcia była nietypowa nagroda – książka, którą zwycięzca wybierze sobie sam. W puli znalazło się zaledwie 13 losów. Zwycięskim numerem okazała się dwójka, tym samym nagroda trafia do... NotSooMinimal!


1. NotSooMinimal
2. NotSooMinimal
3. Mirosława Dudko
4. Mirosława Dudko
5. Mirosława Dudko
6. Pani od Puszka i Puszek
7. Pani od Puszka i Puszek
8. Angela
9. Angela
10. Angela
11. Kinagyo
12. Kinagyo
13. Kinagyo

Serdecznie gratuluję i zwyciężczynie proszę o sprawdzenie skrzynki email :)

11:09

"Maybe Someday" - Colleen Hoover

Tytuł:
Maybe Someday
Tytuł oryginału: Maybe Someday
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: kwiecień 2021
Liczba stron: 384
Tematyka: Literatura obyczajowa, romans
Średnia ocena: 5/10
 
Zakazane uczucia i trójkąty miłosne to bez wątpienia jedne z najpopularniejszych motywów w romansach. Colleen Hoover postanowiła połączyć oba te schematy w powieści „Maybe Someday”, przedstawiając historię Sydney i Ridge’a. Między bohaterami szybko rodzi się więź, która od samego początku wystawiona jest na ciężką próbę – Ridge ma już bowiem dziewczynę. Sydney szybko odkrywa jednak, że relacja między tymi dwoma jest o wiele bardziej zażyłą, niż mogłoby się początkowo wydawać.
 
Tym, co najbardziej rzuciło mi się w oczy podczas lektury, była niemal nieskazitelność głównych bohaterów. Sydney i Ridge zostali przedstawieni jako osoby niezwykle dojrzałe, wrażliwe i poukładane emocjonalnie. Mimo młodego wieku wykazują się ogromną odpowiedzialnością za swoje słowa i czyny. Choć to godne podziwu, chwilami trąciło sztucznością. Ciężko kupić to, że dwudziestolatkowie mają w sobie aż tyle życiowej mądrości i empatii. Według mnie ta psychologia postaci sprawdziłaby się o wiele lepiej, gdyby bohaterowie byli po prostu starsi.
 
Kolejną wątpliwość wzbudził we mnie muzyczny talent głównych bohaterów. Zarówno Sydney, jak i Ridge zostali przedstawieni jako niezwykle utalentowani kompozytorzy. Szczególnie niewiarygodna wydała mi się jednak historia Ridge’a, który tworzy melodie mimo utraty słuchu. Choć osoby niesłyszące mogą doświadczać muzyki poprzez rytm czy wibracje, to sposób przedstawienia tego procesu w książce wydał mi się mocno wyidealizowany. Może i prawdziwy świat zna takie przypadki, jednak mi bardzo ciężko było uwierzyć, że podobna historia mogłaby mieć miejsce w prawdziwym świecie.
 
Pod względem fabularnym „Maybe Someday” okazało się powieścią dość przewidywalną i momentami płaską. Nie oznacza to jednak, że lektura była nieudana. Wręcz przeciwnie, podobnie jak inne książki Colleen Hoover, tę również pochłania się w ekspresowym tempie. Autorka doskonale wie, jak budować napięcie i przykuć uwagę czytelnika. Dużym atutem tej historii jest humor. Relacje między współlokatorami Ridge’a wnoszą sporo lekkości, a ich żarty potrafią szczerze rozbawić, dzięki czemu postacie zyskują na autentyczności. Na plus zaliczam też sam punkt wyjścia fabuły, mimo wykorzystania znanych schematów, pomysł ten okazał się całkiem świeży.
 
Autorka wydała co prawda kontynuację tej historii pod tytułem „Maybe Now. Maybe Not”, jednak nie planuję po nią sięgnąć w najbliższej przyszłości. Samej Colleen Hoover dam jednak jeszcze szansę. Wierzę, że drzemie w niej znacznie większy potencjał, niż pokazała w tej konkretnej książce.

12:43

"Śmierć i wiosna" - Mercè Rodoreda

Tytuł:
Śmierć i wiosna
Tytuł oryginału: La mort i la primavera
Autor: Mercè Rodoreda
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: marzec 2026
Liczba stron: 240
Tematyka: Literatura piękna, zagraniczna
Średnia ocena: 6/10
 
Bezimienna wioska i jej bezimienni mieszkańcy. Jednym z nich jest czternastoletni chłopiec, który na własne oczy obserwuje samobójczą śmierć ojca oraz brutalny rytuał, jakiemu poddane zostaje jego ciało, by zatrzymać duszę przed ucieczką. Od tego momentu jego najbliższą towarzyszką staje się nastoletnia macocha, z którą wspólnie odkrywa tajemnice wioski i rządzące nią niecodzienne zwyczaje.
 
Choć „Śmierć i wiosna” jest zwięzłą powieścią o dawkujących napięcie, krótkich rozdziałach i wartkiej akcji. Mimo to lektura wcale nie należy do błyskawicznych. Sama musiałam robić sobie przerwy lub wracać do niektórych fragmentów, aby lepiej zrozumieć to, co autorka próbuje przekazać czytelnikowi. Czasami udawało mi się uchwycić sens tej historii, a czasami zupełnie go traciłam. To książka wymagająca, której zdecydowanie nie da się przeczytać jednym tchem.
 
Mercè Rodoreda skłania do refleksji nad ludzką duszą, cielesnością, funkcjonowaniem społeczności oraz samą śmiercią. Czytelnik musi wyjść poza swoją strefę komfortu, otworzyć umysł i pozwolić się porwać tej niezwykłej opowieści. Wiele zachowań mieszkańców wioski, podobnie jak decyzji głównego bohatera, pozostaje otwartych na interpretację. Po lekturze wciąż miałam mnóstwo pytań: skąd wzięły się wierzenia, którymi kieruje się ta społeczność? Z czego utrzymywała się wspólnota? Jak wyglądała jej hierarchia?
 
Największe wrażenie zrobił na mnie jednak język. Autorka dobiera słowa tak sugestywnie, że niemal natychmiast stajemy się mieszkańcami tej dusznej, tajemniczej wioski, chłonąc jej niepowtarzalną atmosferę. Malownicze opisy przyrody przeplatają się tu z wewnętrznymi rozterkami bohaterów oraz brutalnością zamkniętej społeczności.
 
„Śmierć i wiosna” to doskonały przykład realizmu magicznego, umiejętnie łączący elementy fantastyki, mistycyzmu, a momentami nawet grozy. W trakcie lektury dostrzegłam wyraźne podobieństwa do kultowych „Stu lat samotności”. Jeśli pamiętacie moją recenzję tamtej książki, to pewnie wiecie też, jak mozolnie mi szła. Jestem przekonana, że gdyby dzieło Márqueza zostało napisane w stylu zbliżonym do „Śmierci i wiosny”, jego odbiór byłby dla mnie znacznie przyjemniejszy.
 
Mimo wszystko po zakończeniu lektury miałam poczucie, że nie do końca rozumiem, o czym naprawdę była ta opowieść i czy właściwie odczytałam jej sens. Dopiero później dowiedziałam się, że Mercè Rodoreda osobiście doświadczyła okrucieństw hiszpańskiej wojny domowej oraz II wojny światowej, która nastąpiła niedługo później. „Śmierć i wiosna” można więc interpretować jako metaforę społeczeństwa żyjącego pod brutalnym reżimem politycznym — tłumiącym wolność jednostki i niszczącym wszelkie próby sprzeciwu. Choć nie jest to książka łatwa ani przystępna, zdecydowanie mogę ją polecić każdemu, kto szuka literatury skłaniającej do myślenia i nie boi się wymagających, niejednoznacznych historii.
 
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Marginesy:

11:08

"Taki dobry chłopak. Sprawa Kajetana Poznańskiego" - Hanna Dobrowolska

Tytuł:
Taki dobry chłopak. Sprawa Kajetana Poznańskiego
Autor: Hanna Dobrowolska
Wydawnictwo: Harde
Data wydania: październik 2024
Liczba stron: 320
Tematyka: Literature faktu, reportaż
Średnia ocena: 9/10
 
O sprawie Hannibala z Żoliborza słyszał chyba każdy. Historia młodego bibliotekarza, który 3 lutego 2016 roku brutalnie zamordował poznaną chwilę wcześniej korepetytorkę języka włoskiego, a następnie przewiózł jej ciało do swojego mieszkania z zamiarem jego spożycia, wstrząsnęła całą Polską. Mimo upływu lat temat wciąż powraca w mediach i nadal budzi ogromne emocje.
 
Jeśli interesujecie się tematyką true crime i słuchacie kryminalnych podcastów, istnieje duża szansa, że mieliście już okazję zetknąć się ze sprawą Kajetana Poznańskiego. Sama znałam ją wcześniej z różnych materiałów, jednak dopiero książka Hanny Dobrowolskiej pozwoliła mi spojrzeć na tę historię znacznie szerzej. To zdecydowanie najbardziej szczegółowe i rzetelne opracowanie tej sprawy, z jakim do tej pory się spotkałam. Autorka przeanalizowała ponad dwadzieścia tomów akt sądowych, a także rozmawiała z ekspertami i osobami związanymi ze śledztwem, dzięki czemu udało jej się stworzyć niezwykle dokładny obraz wydarzeń.
 
Najbardziej fascynującym, ale jednocześnie najbardziej niepokojącym elementem tej historii jest psychika Kajetana Poznańskiego. W trakcie śledztwa aż trzy zespoły specjalistów próbowały ocenić jego poczytalność i każdy z nich doszedł do innych wniosków. To właśnie dlatego proces ciągnął się tak długo, mimo że oskarżony niemal od razu przyznał się do winy. Hanna Dobrowolska bardzo dokładnie przedstawia zarówno opinie biegłych, jak i zachowanie samego Kajetana, pozostawiając czytelnikowi przestrzeń do własnych refleksji. Podczas lektury trudno nie zadawać sobie pytania, gdzie właściwie przebiega granica między świadomie zaplanowanym okrucieństwem a chorobą psychiczną.
 
Autorka nie skupia się jednak wyłącznie na samej zbrodni. W książce znajdziemy również wiele informacji dotyczących życia osobistego Kajetana, jego relacji z kobietami, obsesji czy emocjonalnych zależności. Szczególnie zaskoczyło mnie to, że mimo deklarowanej niechęci wobec kobiet nie potrafił całkowicie zrezygnować z ich obecności. Dobrowolska wspomina zarówno o jego pierwszych zauroczeniach, jak i o romansie korespondencyjnym prowadzonym już zza krat aresztu. Pojawia się również wątek listów miłosnych kierowanych do terapeutek pracujących przy jego sprawie, co tylko jeszcze bardziej podkreśla złożoność jego osobowości.
 
Mam jednak poczucie, że w tej historii zdecydowanie zabrakło miejsca dla samej Katarzyny. O ofierze dowiadujemy się stosunkowo niewiele — dostajemy jedynie podstawowe informacje i krótki zarys jej życia. Rozumiem, że mogło to wynikać z szacunku wobec jej rodziny i chęci uniknięcia nadmiernej ingerencji w prywatność, ale mimo wszystko czułam pewien niedosyt. Chciałabym lepiej poznać kobietę, która została sprowadzona głównie do roli ofiary jednej z najgłośniejszych zbrodni ostatnich lat.
 
„Taki dobry chłopak. Sprawa Kajetana Poznańskiego” to reportaż niezwykle szczegółowy, mocny i momentami wręcz przytłaczający, ale jednocześnie bardzo trudno się od niego oderwać. Hanna Dobrowolska wykonała dawał rzetelnej dziennikarskiej pracy i stworzyła książkę, która nie tylko odtwarza przebieg zbrodni, lecz także skłania do refleksji nad naturą zła, psychiką sprawcy i granicami ludzkiego okrucieństwa. Jeśli lubicie literaturę true crime i reportaże oparte na faktach, ta pozycja zdecydowanie zasługuje na uwagę.
Copyright © 2014 . . . Public - Reading . . . , Blogger