Tytuł: Colette
Tytuł oryginału: Tata
Autor: Valérie Perrin
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: maj 2025
Liczba stron: 576
Tematyka: Literatura piękna, zagraniczna
Średnia ocena: 6/10
Podobno nie można umrzeć dwa razy. Jednak
Colette, ciotka znanej reżyserki filmowej Agnes, udowadnia, że jest to możliwe.
Trzy lata po jej pogrzebie główna bohaterka otrzymuje telefon z informacją, że
siostra jej ojca została znaleziona martwa po raz drugi. Początkowo Agnes jest
przekonana, że doszło do pomyłki, jednak z czasem odkrywa, że nie tylko jej
ciotka skrywała tajemnice. Okazuje się, że cała rodzina ma sekrety, o których
bohaterka wcześniej nie miała pojęcia.
„Colette” należy do tych obszerniejszych
powieści i nietrudno zrozumieć dlaczego. Autorka porusza wiele wątków, które
wzajemnie się przeplatają. Poznajemy historię matki Agnes, której rodzice
trafili do obozu zagłady w Auschwitz, losy znajomego zmagającego się z traumą
przemocy seksualnej z dzieciństwa, historię muzycznego talentu ojca głównej
bohaterki, a także życie i śmierć samej Colette. Do tego dochodzi jeszcze wiele
pobocznych opowieści.
Muszę jednak przyznać, że momentami było tego
po prostu za dużo. Poszczególne wątki są interesujące, ale niektóre z nich
mogłyby zostać ograniczone lub całkowicie pominięte, bez większego wpływu na akcję
czy główną historię. Według mnie większa koncentracja na najważniejszych
wydarzeniach mogłaby pozytywnie wpłynąć na tempo powieści.
W kilku momentach miałam również wrażenie, że
akcja została sztucznie spowolniona. Niektóre postacie znają odpowiedzi na
pytania, których desperacko poszukuje Agnes, jednak przez długi czas milczą lub
zdradzają istotne informacje dopiero wtedy, gdy wymaga tego fabuła. Gdyby część
sekretów została ujawniona wcześniej, książka zyskałaby znacznie lepszą
dynamikę.
Największy problem miałam jednak z bohaterkami.
Zazwyczaj podczas lektury potrafię odnaleźć postać, z którą mogę się utożsamić,
jednak tym razem żadna z kobiet przedstawionych w powieści nie wzbudziła mojej
większej sympatii. Wiele z nich wydawało mi się zbyt biernych, lękliwych lub
akceptujących zachowania, które wykraczają poza moje granice tolerancji. Przez
to trudno było mi emocjonalnie zaangażować się w ich historie, które momentami były
tak mało prawdopodobne, że aż absurdalne.
Mimo wszysttko „Colette” to dobra powieść z
bardzo interesującą fabułą. Autorka stworzyła intrygującą historię i napisała
ją przystępnym, niemal codziennym językiem, dzięki czemu książkę czyta się
bardzo lekko. Mimo dostrzegalnych wad i momentami zbyt rozbudowanej fabuły
lektura była dla mnie satysfakcjonująca. Chętnie sięgnę po kolejne książki
autorki, zwłaszcza że inne jej powieści cieszą się dużym uznaniem czytelników.
Tytuł oryginału: Tata
Autor: Valérie Perrin






