06:53

"Ogród ciemności" - Anne Frasier

Tytuł: Ogród ciemności
Tytuł oryginału: Garden of darkness
Autor: Anne Frasier
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: październik 2008
Liczba stron: 240
Tematyka: Horror
Ocena: 2/10

Horror to nie tylko kategoria tematyczna do której została zaliczona powieść Anne Frasier to też stan, w jakim znajduje się czytelnik w czasie lektury tej książki. Muszę przyznać, że dawno już nie miałam okazji przeczytania tak mało przemyślanego utworu.
Akcja rozgrywa się w nietypowym, amerykańskim miasteczku, Tuoneli. Miejsce to sprzed wielu laty zamieszkiwał Richard Manchester nazywany Nieśmiertelnym. Osiadł on tu wraz z całą zbiorowością, którą sobie zjednał. Jego wielka, hipnotyzująca siła perswazji sprawiała, że ludzie opuszczali swoje dotychczasowe domostwa i podążali za mężczyzną. Początkowo ich życie nie było zakłócane przez żadne przeciwności. Jednak po pewnym czasie mieszkańcy zaczęli ginąć w nieznanych okolicznościach. Zaczęto snuć podejrzenia na temat wampirzej natury przywódcy. Ostatecznie w owej miejscowości doszło do masowego morderstwa ludności, a Richarda Manchestera zabito i pochowano pod dwoma dębami, które miały utwierdzić społeczność w przekonaniu, że Nieśmiertelny już nigdy więcej nie będzie stanowić zagrożenia. Ludność nie chciała dłużej mieszkać w miejscu, gdzie wydarzyły się te wszystkie straszne zbrodnie. Przeprowadzono się kilka kilometrów dalej za rzekę, a uprzednie tereny okrzyknięto „Starą Tuonelą”.
Prawie sto lat później w muzeum zostają wystawione zasuszone zwłoki Nieśmiertelnego. Miasteczko staje się atrakcją turystyczną i przyciąga masę fanatyków niewyjaśnionych zjawisk. W tym samym czasie do Tuoneli przybywa grupka studentów, którzy chcą nakręcić film dokumentalny w ramach szkolnego projektu. Ich prawdziwym celem jest jednak ośmieszenie miejscowej zbiorowości. Na terenie miasta dochodzi do rozmaitych, drastycznych sytuacji. Falę nieszczęść rozpoczyna znalezienie, całkowicie pozbawionego skóry, ciała kobiety. Wpierw o zabójstwo zostaje oskarżone stado dzikich kojotów, choć precyzyjność dokonania morderstwa, wyklucza takie rozwiązanie. Podejrzenia padają również na Evana Stroud'a, mężczyzna ten cierpi na rzadką dolegliwość – uczulenie na słońce, żyje w odosobnieniu, a nocą prowadzi prace wykopaliskowe na terenie Starej Tuoneli. Chce on odkryć tajemnice miasta i dowiedzieć się co naprawdę zdarzyło się tutaj sprzed wielu laty. Społeczność boi się go i unika, krąży też pogłoska, że Evan tak samo jak Manchester jest wampirem. Jedynymi osobami będącymi w kontakcie z mężczyzną jest jego syn Graham i ojciec Alastair.
Po takim, krótkim opisie można by pomyśleć, że historia mimo że niewyszukana, może być całkiem ciekawa i wciągająca. Uważam że gdyby nie kilka faktów, które wprawiły mnie w lekką irytację, powieść otrzymałaby notę o kilka oczek wyższą. Ciężko jest mi mianowicie uwierzyć, że jedna z głównych bohaterek – Rachel Burton, będąc w ostatnim trymestrze ciąży, bez żadnych obaw dalej wykonuje swój zawód. Pracuje ona jako lekarz sądowy i przeprowadza sekcje zwłok, wszystkich zamordowanych osób. Taki zawód jest związany z dość nieprzyjemnymi widokami, które mogą wywołać szok i przy okazji zaszkodzić dziecku, dlatego nie rozumiem, jak kobieta może tak nierozsądnie do tego podchodzić. Kolejnym faktem, który wprawił mnie może nie w irytację, a raczej w ubaw, są chodzące skóry. W momencie gdy Evan S otworzył drzwi swojego domu, a w progu ujrzał ludzką skórę, która pokazała mu punkt, pod którym znajdował się masowy grób, nic nie było powstrzymać mnie przed wybuchem śmiechu. Owy bohater miał również inną, bardzo ciekawą „przygodę”, myśląc że pije egzotyczną herbatę, spożył susz z serca Nieśmiertelnego.
Dodatkowe zastrzeżenia mam do jakości papieru, na której książka została wydrukowana. Jest on tak cienki, że wciąż bałam się, że nawet najdrobniejsze szarpnięcie może spowodować przerwanie strony.
Dopiero w połowie utworu zdałam sobie sprawę, że „Ogród ciemności” jest kontynuacją innej powieści a mianowicie „Zewu nieśmiertelności”. Oznacza to jedynie, że sytuacja jest tak klarownie przedstawiona, że nie musimy nawet orientować się w podstawowych faktach z poprzedniej powieści, aby zrozumieć fabułę.
Jedyne co ratuje tę książkę to lekkość pióra Anny Frasier. Utwór, choć absurdalny, czyta się bardzo sprawnie. Sądzę że autorka ma talent do ubierania swoich myśli w słowa. Szkoda tylko że nie wykorzystała go w bardziej błyskotliwej opowieści. Jeśli miałabym podsumować tę pozycję jednym zdaniem, stwierdziłabym że jest to dobry scenariusz na tandetny horror.

06:57

"Trzynasta noc" - Alan Gordon

Tytuł: Trzynasta noc
Tytuł oryginału: Thirteenth Night
Autor: Alan Gordon
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: sierpień 2008
Liczba stron: 320
Tematyka: Powieść historyczna
Ocena: 6/10

Charakterystyczna trójdzielna czapka z dzwoneczkami, kolorowy strój i osioł, z owymi rzeczami współczesny człowiek na ogół wyobraża sobie średniowiecznego błazna. Czymże zajmowała się ta osoba? Odpowiedź na to pytanie wydaje się oczywista – umilaniem czasu władcy i dworzan. Czy potrafimy jednak wyobrazić sobie owego komedianta w roli śledczego, próbującego rozwiązać tajemnice morderstwa?
Feste, który w ostatnim czasie nieco zaniedbał swój zawód, zostaje powiadomiony o śmierci księcia Orsyno. Wieść o tym zdarzeniu dogłębnie nim wstrząsa, ponieważ przed piętnastu laty bohater żył z owym władcą w przyjaznych stosunkach. Mężczyzna nie wierzy w samobójczą śmierć znajomego i postanawia powrócić do miejsca, które kiedyś zmuszony był opuścić, aby znaleźć prawdziwą przyczynę zgonu księcia. W celu ukrycia swojej prawdziwej tożsamości, wyrusza pod przebraniem niemieckiego kupca – Oktawiusza. Domyśla się bowiem, że zabójcą prawdopodobnie jest Malwolio - jego dawny wróg, który w przeszłości za doznane upokorzenia, zaprzysiągł zemstę na mieszkańcach Orsyno.
Dom cechowy wysyła za swoim najbardziej cenionym człowiekiem innego błazna. Ma on swoją osobą odwrócić uwagę od przeprowadzającego śledztwo, a przy okazji sprawować opiekę nad jego bezpieczeństwem. Bohaterowie, którzy poznają się dopiero w docelowym miejscu, wspólnymi siłami próbują rozwikłać tajemnice morderstwa. Rozwiązanie zagadki jest zaskakujące, okazuje się że w zabójstwo, jak i w inne nieszczęśliwe zdarzenia dziejące się na terenie miasteczka, zamieszanych jest więcej osób niż początkowo mogłoby się wydawać. Osobiście nie powiązałabym ze sobą co poniektórych faktów i nie wyciągnęła takich wniosków, jak sprytnie zrobił to główny bohater.
Feste jest znanym, drugoplanowym bohaterem z powieści Williama Szekspira „Wieczór Trzech Króli”. Niestety nigdy nie miałam okazji zapoznania się z owym pierwowzorem powieści Gordona, jednak autor dokładnie opisuje wcześniejsze, niezawarte w książce wydarzenia, dlatego czytelnik nie ma problemów ze zrozumieniem fabuły utworu.
Każdy nowy rozdział rozpoczyna się trafnie dobranym cytatem nawiązującym bądź do ludzkiej głupoty bądź do życia błaznów. Co ciekawe język powieści nie jest sztywno archaizowany. Z jednej strony oceniłabym ten fakt na plus, ponieważ zdecydowanie ułatwia to czytanie. Natomiast z drugiej, co najmniej dziwnie jest słyszeć z ust ludności minionej epoki, słowa zaczerpnięte ze współczesnego języka.
Największym minusem powieści Alana Gordona jest bardzo ograniczona ilość poczucia humoru. Byłam przekonana, że utwór o błaznach z reguły musi być zabawny. Jednak pomimo kilku dowcipnych dialogów, w książce nie odnajdziemy niczego innego, co wywołałoby w nas jakąkolwiek lawinę śmiechu.
Przyznam, że sięgając po ten utwór nie miałam wygórowanych oczekiwań. „Trzynasta noc” okazała się jednak dość nietypową powieścią historyczną, co pozytywnie mnie zaskoczyło. Ciekawie było poznać teorie spiskowe snute w średniowiecznych czasach. Co więcej na końcu książki znajdujemy adnotację mówiącą, że prawdopodobnie tajny dom cechowy błaznów istniał naprawdę! 
„Trzynasta noc” jest pierwszym utworem, rozpoczynającym sześciotomowy opis działalności Gildii Błaznów. W naszym kraju ukazały się do tej pory tylko trzy powieści z serii, które już czekają na przeczytanie w mojej domowej biblioteczce.

06:54

"Anioły i demony" - Dan Brown

Tytuł: Anioły i demony
Tytuł oryginału: Angels and Demons
Autor: Dan Brown
Wydawnictwo: Albatros, Sonia Draga
Data wydania: 2003
Liczba stron: 560
Tematyka: Literatura piękna, thriller/sensacja/kryminał
Ocena: 7/10

Intrygi, nagłe zwroty akcji, niewyjaśnione zjawiska to wszystko czeka nas w czasie lektury powieści „Anioły i demony” autorstwa Dana Brown'a. Spotkamy się też z mnóstwem naciąganych wydarzeń. Weźmy pod lupę pierwszy z brzegu. Początek utworu - Robert Langdon, wykładowca Harvardu i popularny znawca symboli, zostaje wezwany do CERNU w celu zidentyfikowania znaków wypalonych na zwłokach jednego z fizyków (jako ciekawostkę można dodać, że jest on transportowany na miejsce super szybkim samolotem, który odległość dzielącą Boston od Szwajcarii pokonuje w czasie jednej godziny). Wierzyć się nie chcę, że tak poważna światowa instytucja zamiast oddać sprawę w ręce odpowiednich organów władzy, wpierw wzywa Langdona, z którym nigdy wcześniej nawet nie miała do czynienia. Robert oczywiście od razu rozpoznaje tajemniczy rysunek, charakterystyczny dla legendarnego bractwa Iluminatów.
W międzyczasie do Genewy przybywa Vittoria Vetra, przybrana córka zmarłego. Okazuje się, że dziewczyna wraz z ojcem skrycie prowadzili badania nad nową substancją – antymaterią. Tworzywo to ma niezwykłą siłę wybuchową i nawet niewielka jego ilość może spowodować niewyobrażalne zniszczenia. Dowiadujemy się, że pojemnik z owym materiałem został skradziony. Bohaterowie muszą znaleźć zgubę w ciągu 24 godzin, zanim antymateria ulegnie detonacji. Na jaw wychodzi, że celem zamachu jest stolica papieska – Watykan, w której owego dnia ma się odbyć konklawe. Dodatkowo z terenu bazyliki św. Piotra i Pawła zostaje porwanych pięciu, najważniejszych kardynałów. Robert Langdon wraz ze swoją partnerką muszą nie tylko poświecić się szukaniu skradzionej substancji, ale także znaleźć sposób, aby zapobiec morderstwom kapłanów, których ciała znajdowane są w co najmniej dziwnych miejscach i okolicznościach.
Akcja toczy się bardzo szybko, każdy rozdział przynosi wiele nowych zdarzeń i nowych zagadek do rozwiązania. Pisarz nie pozwala czytelnikowi na nudę. Ponad to porusza wiele ciekawych, nieznanych faktów historycznych, które wplata w fabułę swojej książki. Dowiadujemy się m.in. o istnieniu wspomnianego wcześniej bractwa Iluminatów, a także Ścieżki Oświecenia.
Ważną rolę w utworach Dana Browna zajmuje spór między Kościołem a Nauką .Nie rozumiem w jakim celu autor w swoje powieści miesza sprawy wiary. Wiem, że główną przyczyną jest na pewno wzbudzenie sensacji i zainteresowania opinii publicznej. Jednak czy naprawdę potrzebne jest wymyślanie, że papież zgodził się na zapłodnienie swojej wybranki serca (dodajmy, że była to siostra zakonna) metodą in vitro, a jego syn w przypływie szaleństwa podpala się na dachu stolicy apostolskiej?
Powieść zaklasyfikowana jest do literatury sensacyjnej, lecz dla mnie ta książka to wręcz science fiction! Autorowi nie można zarzucić braku pomysłowości, naprawdę trzeba posiadać niesamowitą wyobraźnię, żeby wymyślić tego typu sieć intryg. Powieść cały czas trzyma w napięciu i bez wątpienia zapisuje się w pamięci czytającego.
Czy „Anioły i demony” są lepsze od „Kodu Leonarda da Vinci”? Trudno orzec. W mojej ocenie obie książki reprezentują wyrównany poziom. Ta pierwsza jest jednak zdecydowanie mniej wiarygodna i bardziej naciągana.

07:48

"Wypalone cienie" - Kamila Shamsie

Tytuł: Wypalone cienie
Tytuł oryginału: Burnt Shadows
Autor: Kamila Shamsie
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: maj 2011
Liczba stron: 432
Tematyka: Literatura piękna, współczesna, zagraniczna
Ocena: 7/10

Bomba atomowa, która spada na Nagasaki 9 sierpnia 1945r, staje się punktem zwrotnym w życiu młodej Hiroko Tanaki – japońskiej nauczycielki i pasjonatki języków obcych. Wskutek wybuchu ginie jej narzeczony Konrad – emigrant niemiecki. Ona sama nosi też pamiątkę owego dnia, jej plecy pokrywają głębokie poparzenia, które nazywa „ptakami”. Wkrótce po owym wydarzeniu bohaterka postanawia opuścić ojczyznę i udać się do Delhi. W mieście tym odwiedza siostrę zmarłego ukochanego, Elizabeth. Choć kobiety początkowo nic o sobie nie wiedzą, szybko łączy je przyjaźń, która przetrwa do końca ich dni. Losy ich rodzin będą złączone przez cały czas trwania powieści.
Fabuła „Wypalonych cieni” obejmuje okres ponad 60 lat. Czytelnik poznaje nie tylko dzieje życia Hiroko, ale też otaczających ją osób. Wykreowane postaci wymieniają się narracją. Raz słyszymy opowieść widzianą oczami męża Japonki – Sajjada, innym razem historię opisuje jej syn – Raza czy pierworodny Elizabeth – Henry.
Książka jest niezwykłą mieszanką kultur i narodowości. Bohaterowie stale podróżują, akcja toczy się w różnych częściach świata. Czytelnicy mają okazję zapoznać się z niesłychanymi opisami miejsc. Najwięcej uwagi pisarka poświęca jednak sytuacji politycznej na terenie Indii oraz Pakistanu.
Dużym minusem jest stosowanie przez autorkę bardzo złożonych zdań. Niektóre z nich są tak długie, że odbiorca gubi ich sens. Wydłuża to czas czytania i spowalnia całą akcje utworu. Dodatkowo odnoszę wrażenie, że niektóre zdarzenia zostały stworzone przez Kamilę Shamsie tylko po to, by zapełnić dodatkowe strony powieści. W co poniektórych momentach książka po prostu mnie nudziła.
Bardzo zżyłam się z główną bohaterką. Jest to osoba niezwykle ciepła i przyjazna, zresztą nie tylko ona zasługuje na sympatię, wszystkie postaci występujące w powieści są nietuzinkowe i w każdej z nich odnajdziemy swoje własne cechy charakteru.
Co wywarło na mnie największe wrażenie? Zakończenie. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego! Myślałam, że nastąpi happy end i wszyscy będą „żyć długo i szczęśliwie”. Pisarka miała jednak inny plan i nie doprowadziła akcji do końca. Ostatecznie nie dowiadujemy się jak potoczyły się losy bohaterów.
Wyrazy uznania należą się osobie odpowiedzialnej za oprawę graficzną książki. Przykuwa ona wzrok i niezwykle zachęca do lektury, nawiązuje też do historii opisanej w powieści. Działa to na plus, ponieważ obecnie wiele utworów posiada piękne okładki, jednak kompletnie niezwiązane z fabułą, zawartą w środku.
Uważam, że „Wypalone cienie” to interesująca pozycja dla wszystkich osób, które chcą się dowidzieć więcej na temat sytuacji ludzi żyjących w krajach azjatyckich. Książka stanowi dobre źródło informacji.
Copyright © 2014 . . . Public - Reading . . . , Blogger