Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reportaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reportaż. Pokaż wszystkie posty

11:08

"Taki dobry chłopak. Sprawa Kajetana Poznańskiego" - Hanna Dobrowolska

Tytuł:
Taki dobry chłopak. Sprawa Kajetana Poznańskiego
Autor: Hanna Dobrowolska
Wydawnictwo: Harde
Data wydania: październik 2024
Liczba stron: 320
Tematyka: Literature faktu, reportaż
Średnia ocena: 9/10
 
O sprawie Hannibala z Żoliborza słyszał chyba każdy. Historia młodego bibliotekarza, który 3 lutego 2016 roku brutalnie zamordował poznaną chwilę wcześniej korepetytorkę języka włoskiego, a następnie przewiózł jej ciało do swojego mieszkania z zamiarem jego spożycia, wstrząsnęła całą Polską. Mimo upływu lat temat wciąż powraca w mediach i nadal budzi ogromne emocje.
 
Jeśli interesujecie się tematyką true crime i słuchacie kryminalnych podcastów, istnieje duża szansa, że mieliście już okazję zetknąć się ze sprawą Kajetana Poznańskiego. Sama znałam ją wcześniej z różnych materiałów, jednak dopiero książka Hanny Dobrowolskiej pozwoliła mi spojrzeć na tę historię znacznie szerzej. To zdecydowanie najbardziej szczegółowe i rzetelne opracowanie tej sprawy, z jakim do tej pory się spotkałam. Autorka przeanalizowała ponad dwadzieścia tomów akt sądowych, a także rozmawiała z ekspertami i osobami związanymi ze śledztwem, dzięki czemu udało jej się stworzyć niezwykle dokładny obraz wydarzeń.
 
Najbardziej fascynującym, ale jednocześnie najbardziej niepokojącym elementem tej historii jest psychika Kajetana Poznańskiego. W trakcie śledztwa aż trzy zespoły specjalistów próbowały ocenić jego poczytalność i każdy z nich doszedł do innych wniosków. To właśnie dlatego proces ciągnął się tak długo, mimo że oskarżony niemal od razu przyznał się do winy. Hanna Dobrowolska bardzo dokładnie przedstawia zarówno opinie biegłych, jak i zachowanie samego Kajetana, pozostawiając czytelnikowi przestrzeń do własnych refleksji. Podczas lektury trudno nie zadawać sobie pytania, gdzie właściwie przebiega granica między świadomie zaplanowanym okrucieństwem a chorobą psychiczną.
 
Autorka nie skupia się jednak wyłącznie na samej zbrodni. W książce znajdziemy również wiele informacji dotyczących życia osobistego Kajetana, jego relacji z kobietami, obsesji czy emocjonalnych zależności. Szczególnie zaskoczyło mnie to, że mimo deklarowanej niechęci wobec kobiet nie potrafił całkowicie zrezygnować z ich obecności. Dobrowolska wspomina zarówno o jego pierwszych zauroczeniach, jak i o romansie korespondencyjnym prowadzonym już zza krat aresztu. Pojawia się również wątek listów miłosnych kierowanych do terapeutek pracujących przy jego sprawie, co tylko jeszcze bardziej podkreśla złożoność jego osobowości.
 
Mam jednak poczucie, że w tej historii zdecydowanie zabrakło miejsca dla samej Katarzyny. O ofierze dowiadujemy się stosunkowo niewiele — dostajemy jedynie podstawowe informacje i krótki zarys jej życia. Rozumiem, że mogło to wynikać z szacunku wobec jej rodziny i chęci uniknięcia nadmiernej ingerencji w prywatność, ale mimo wszystko czułam pewien niedosyt. Chciałabym lepiej poznać kobietę, która została sprowadzona głównie do roli ofiary jednej z najgłośniejszych zbrodni ostatnich lat.
 
„Taki dobry chłopak. Sprawa Kajetana Poznańskiego” to reportaż niezwykle szczegółowy, mocny i momentami wręcz przytłaczający, ale jednocześnie bardzo trudno się od niego oderwać. Hanna Dobrowolska wykonała dawał rzetelnej dziennikarskiej pracy i stworzyła książkę, która nie tylko odtwarza przebieg zbrodni, lecz także skłania do refleksji nad naturą zła, psychiką sprawcy i granicami ludzkiego okrucieństwa. Jeśli lubicie literaturę true crime i reportaże oparte na faktach, ta pozycja zdecydowanie zasługuje na uwagę.

09:29

"Kuria" - Artur Nowak

Tytuł:
Kuria
Autor: Artur Nowak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: styczeń 2026
Liczba stron: 216
Tematyka: Literatura faktu, reportaż
Średnia ocena: 8/10
 
Z roku na rok na jaw wychodzi coraz więcej skandali z udziałem Kościoła. Nie mowa tu wyłącznie o sprawach bieżących, ale też o tych, które przez dekady zamiatano pod dywan i za które nikt nigdy nie poniósł odpowiedzialności. Artur Nowak w swojej najnowszej książce pomaga wyciągnąć te mroczne sekrety na światło dzienne, pokazując czytelnikom – i całej Polsce – jak w rzeczywistości funkcjonuje instytucja, którą znamy jako Kościół katolicki.
 
W „Kurii” autor zabiera nas w podróż po mapie nadużyć. Odwiedzamy archidiecezję poznańską, gdzie z publicznych pieniędzy odrestaurowano luksusową posiadłość dla emerytowanego arcybiskupa. W Warszawie otrzymujemy gorzką lekcję historii o tym, jak miasto od wieków nierozerwalnie splatało się z kościelnymi inwestycjami. W Krakowie dowiadujemy się, że droga na ołtarze niektórych świętych była motywowana częściej polityką niż rzeczywistą wiarą; nie brakuje tu również trudnych pytań o pochodzącego z tych okolic Jana Pawła II i jego najbliższych współpracowników. Z kolei Gdańsk, kojarzony z wielokulturowością, objawia nam swoje mroczne oblicze jako miejsce urzędowania prałata Jankowskiego, który zapisał się na kartach historii w sposób daleki od szlachetnego.
 
Wszystkie te diecezje łączy uderzające podobieństwa. W każdej z nich spotykamy wysoko postawionych duchownych, którzy ponad wartości duchowe przedkładają dobra materialne: luksusowe samochody, wystawne rezydencje i legendarne już „koperty”, dzięki którym każdą sprawę ostatecznie da się załatwić. Co gorsza, w każdym z tych regionów natrafiamy na bezlitosnych oprawców, którzy pozostali bezkarni mimo krzywd wyrządzonych nieletnim czy podległym im wikariuszom.
 
Choć już wcześniej wiedziałam, że władze kościelne cieszą się przywilejami niedostępnymi dla zwykłych obywateli, skala tych nadużyć i tak mnie poraziła. Zdumiewa mnie fakt, że państwo wciąż nie zdecydowało się na realne rozliczenie i opodatkowanie Kościoła, pozwalając wybranym kapłanom na bogacenie się – czy to poprzez żerowanie na uboższych wiernych, czy nieuczciwy obrót działkami otrzymanymi wcześniej od Skarbu Państwa za darmo. Po tej lekturze czuję pewnego rodzaju ulgę, widząc, że ludzie (zwłaszcza młodzi) coraz częściej odwracają się od tej instytucji. Sama odeszłam z Kościoła dawno temu, a „Kuria” tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że była to dobra decyzja.
 
Dzięki lekturze dostrzegłam pewien schemat działań władz kościelnych, na który wcześniej nie zwracałam aż tak dużej uwagi. To systemowe unikanie dialogu, wymowne milczenie i zrzucanie winy na wszystkich dookoła – byle nie na siebie. Pewnie i Wy zauważyliście, że przedstawiciele Kościoła w obliczu kryzysu rzadko decydują się na rzetelny wywiad. Zamiast tego zamykają się za murami parafii, a winą za wszelkie zło obarczają „ideologię LGBT”, szeroki dostęp do internetu czy media. Autor stawia w swojej książce trafne pytania, które niestety pozostają retoryczne, bo odpowiedzi ze strony Kościoła próżno szukać. Całość reportażu Nowak doprawia sarkastycznym humorem, co paradoksalnie tylko wzmacnia siłę przekazu.

Artur Nowak to doświadczony reporter, który od lat konsekwentnie ujawnia grzechy dziejące się za murami kościołów. Ma na swoim koncie takie tytuły jak „Plebania”, „Duchowni o duchownych” czy „Zakrystia”, a wkrótce premierę będą miały jego kolejne książki: „Taca” oraz „Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z Kościoła”, która jest wywiadem rzeką z byłym jezuitą Stanisławem Obirkiem. Jestem przekonana, że na „Kurii” moja przygoda z tym autorem się nie skończy i z pewnością wkrótce sięgnę po jego kolejne reportaże.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka:

11:27

"Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu" - Agata Romaniuk

Tytuł:
Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu.
Autor: Agata Romaniuk
Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: luty 2022
Liczba stron: 248
Tematyka: Literatura faktu, Reportaż
Średnia ocena: 8/10
 
Oman to kraj, o którym nie słyszy się zbyt często. Znacznie więcej uwagi przyciągają jego sąsiedzi – Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Tym bardziej intrygująca wydała mi się książka „Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu”. Jej autorka, Agata Romaniuk, spędziła w tym kraju wiele lat i to właśnie tam urodziła swojego pierworodnego syna. Dzięki temu doświadczeniu zyskała zaufanie lokalnych kobiet i poznała ich osobiste losy – historie, które później przelała na papier, by podzielić się nimi z polskimi czytelnikami.
 
Autorka wykonała kawał rzetelnej, dziennikarskiej pracy, przenikając do różnych warstw omańskiego społeczeństwa – od ubogich rolników po wpływowych biznesmenów i lekarzy. Każdy rozdział to poruszająca opowieść o ludzkich losach, naznaczonych dramatami i rozczarowaniami. Zamiast zasypywać czytelnika suchymi faktami, Agata Romaniuk snuje angażujące historie, które pozwalają lepiej zrozumieć codzienność tamtejszych kobiet. Dzięki temu książka niezwykle wciąga i na długo zapada w pamięć.
 
Choć koncept małżeństw aranżowanych nie był mi obcy, zaskoczyło mnie, jak wiele Omanek uważa je za rozwiązanie lepsze niż związki z miłości. Równie interesujące okazały się kwestie prawne, a zwłaszcza rozbieżności między prawem cywilnym a szariatem, który w praktyce wywiera największy wpływ na życie kobiet. Kolejnym zaskoczeniem był temat relacji z obcokrajowcami. Takie związki są często źle postrzegane i napotykają liczne przeszkody, co wydaje się paradoksalne, biorąc pod uwagę, że niemal połowę mieszkańców kraju stanowią cudzoziemcy. Jest to efekt dynamicznego rozwoju Omanu po odkryciu złóż ropy i wynikającej z niego potrzeby sprowadzenia wykwalifikowanej siły roboczej.
 
Ciekawym uzupełnieniem reportażu są wypowiedzi mężczyzn. Agacie Romaniuk udało się porozmawiać z kilkoma z nich, a ich zgoda na przedstawienie własnego punktu widzenia wzbogaciła publikację o nową perspektywę. Dzięki temu dostrzegłam, jak głęboko w tamtejszym społeczeństwie zakorzenione jest przedmiotowe traktowanie kobiet. Lektura uświadamia, jak długa droga dzieli mieszkanki tamtego regionu od swobody, którą cieszymy się w Europie. Choć książka opiera się na materiałach sprzed kilku lat (najświeższe informacje pochodzą z 2019 roku), daje dużo do myślenia. Pozostaje mi mieć nadzieję, że sytuacja kobiet w Omanie stopniowo się poprawia i że z czasem będą mogły same decydować o swoim życiu w większym stopniu niż dotychczas.
 
„Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu” to reportaż, który zdecydowanie warto przeczytać – nie tylko po to, by poznać realia życia w mniej znanej części świata, ale też by spojrzeć z dystansem na własną codzienność. To jedna z książek z „Serii reporterskiej” Wydawnictwa Poznańskiego – i po tej lekturze wiem, że na pewno sięgnę po kolejne tytuły z tej serii.

16:09

"Na oczach wszystkich: Historia przypadku polskiego Fritzla" - Katarzyna Włodkowska

Tytuł: Na oczach wszystkich: Historia przypadku polskiego Fritzla
Autor: Katarzyna Włodkowska
Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: wrzesień 2022
Liczba stron: 328
Tematyka: Literatura faktu, Reportaż
Średnia ocena: 6/10

Pamiętam jak na przełomie 2016 i 2017 roku zrobiło się głośno na temat sprawy „polskiego Fritzla”, który przez dwa lata przetrzymywał swoją małżonkę w piwnicy i który zgotował jej piekło na ziemi. W danym momencie nie śledziłam jednak tego wątku uważnie, dlatego gdy tylko dowiedziałam się, że pani Katarzyna Włodkowska napisała na ten temat całą książkę, wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. 

Przedstawiona w książce historia pani Ewy mną dogłębnie wstrząsnęła. Naprawdę, nawet teraz nie jestem w stanie pisać, o tym co bohaterka musiała znosić z rąk osoby, która ślubowała jej miłość. To co pani Ewie i jej dzieciom zgotował jej małżonek woła o pomstę do nieba. Najgorsze jest jednak to, że tyle osób mogło kobiecie pomóc, tymczasem nikt się nie odważył. Przykro czytało mi się o ludzkiej znieczulicy na drugiego człowieka, a także o tragicznym wręcz działaniu polskich służb bezpieczeństwa. 

Prócz opisu przeżyć i doświadczeń pani Ewy, autorka raczy czytelnika też bardzo szczegółową analizą regionu, w którym małżeństwo Sapałów zamieszkiwało. Z jednej strony rozumiem skąd się wzięły te fragmenty – autorka chciała wytłumaczyć czytelnikowi społeczno-ekonomiczne aspekty Kaszub, które w jakimś stopniu mogły przyczynić się do zachowania zarówno sprawcy jak i okolicznych mieszkańców, którzy zdawali sobie sprawę z zaistniałej sytuacji, a mimo wszystko na nią nie reagowali. Nie zmienia to jednak faktu, że wstawki te były zdecydowanie za długie, a czasami też i chaotyczne. 

Z mojego punktu widzenia połowa książki to była historia pani Ewy, a druga to historia Kaszub. Czy ja biorąc tę książkę do ręki chciałam dogłębnie analizować historię tego regionu? No nie! Chciałam zapoznać się z historią przypadku polskiego Fritzla! Zapoznać się, zapoznałam, ale przez te wszystkie adnotacje miałam wrażenie, że czytam tę historię trochę na około. Dodatkowo miałam wrażenie, że autorka szuka trochę usprawiedliwienia dla tego co się pani Ewie stało. Rozumiem, że okolice w których się wychowywaliśmy czy też w których żyjemy mogą mieć wpływ na nasze zachowanie, jednak nie usprawiedliwiają takiego bestialstwa czy znieczulicy. Pewne podstawowe ludzkie odruchy ma się tak czy siak.  

Nie zmienia to jednak faktu, że pani Katarzyna Włodkowska wykonała kawał dobrej roboty i bardzo rzetelnie i obiektywnie sprawę małżeństwa Sapałów przedstawiła. Jedyne co mi się nasuwa po przeczytaniu tej książki to apel: nie bójmy się reagować, gdy wydaje nam się, że drugiemu człowiekowi dzieje się krzywda. Lepiej nasłuchać się, że niepotrzebnie ingerujemy w czyjeś  życie, niż po czasie bić się ze sobą, że pozostaliśmy bierni na cierpienie drugiej osoby.  

09:07

"Polskie Morderczynie" - Katarzyna Bonda

Tytuł: Polskie Morderczynie
Autor: Katarzyna Bonda
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: marzec 2017
Liczba stron: 400
Tematyka: Reportaż, Literatura faktu
Średnia ocena: 9/10
 
Chyba nie istnieje żaden fan podcastów kryminalnych, który nie słyszał o kultowym reportażu Katarzyny Bondy. Ja pierwszy raz o „Polskich Morderczyniach” usłyszałam dzięki słuchowisku „Piąte, nie zabijaj”. Potem tytuł ten obił mi się o uszy jeszcze dobrych parę razy, aż w końcu nie miałam innej opcji jak tylko sięgnąć po tę książkę.
 
W książce znajdziemy historie czternastu kobiet skazanych za morderstwo drugiego człowieka. Każda z przedstawionych historii składa się z dwóch części. Wpierw poznajemy charakter bohaterek i ich przeszłość na podstawie wywiadów, które Katarzyna Bonda przeprowadziła osobiście ze skazanymi, a potem dopiero dowiadujemy się za co konkretnie dana kobieta odsiaduje wyrok na podstawie rzeczywistych akt sprawy. Przyznam, że autorka nie mogła chyba wpaść na lepszy sposób przedstawienia każdej z historii. Szokujące dla mnie było to, że najpierw czytałam o kobiecie, którą na podstawie wywiadu udawało mi się całkiem rozumieć, po czym jak wiadro pomyj wylewało się na mnie to, co rzeczywiście zrobiła i jakie kierowały nią pobudki bazując na realnych świadectwach i faktach.
 
Wiele z historii, które przytacza Katarzyna Bonda słyszałam już wcześniej. Nie oznacza to jednak, że autorka kogoś papugowała pisząc tę książkę, wręcz przeciwnie. Pierwsze wydanie „Polskich morderczyń” ukazało się w 2009 na długo przed erą podcastów i szałem na powieści kryminale. Można więc śmiało stwierdzić, że to właśnie Katarzyna Bonda była poniekąd pionierką w tej dziedzinie i to inni często opierają się na jej wywiadach w swoich słuchowiskach.
 
Książka nie składa się z samych historii skazanych kobiet. Katarzyna Bonda przeprowadziła również wywiady z osobami takimi jak profiler, seksuolog, psychiatra czy dyrektor więzienia, które na co dzień zaangażowane są w różne procesy związane z udowodnieniem zbrodni, a także resocjalizacją więźniarek. Część z tych osób miała nawet styczność z kobietami, o których czytaliśmy na wcześniejszych stronach utworu. Rozmowy te dają nam lepszy wgląd na sytuacje kobiet odbywających kary w polskich więzieniach, a także zapoznają nas z pewnymi statystykami i wzorami postępowania, jakie kierują płcią piękną podczas dokonywania zbrodni.
 
Zaraz za wywiadami znajdziemy rozdział zatytułowany „Opinie czytelników”. Ja osobiście nie jestem fanką, takich wstawek w szczególności w książkach. Wiadome jest, że jedyne opinie jakie tam znajdziemy, to te które zachwalają utwór pod niebiosa i nie szczędzą mu komplementów. Ktoś mi może wytłumaczyć jaki jest cel umieszczania takich treści w książce? Zachęcenie czytelnika do lektury? No nie wiem, w moim przypadku ma to działanie zupełnie odwrotne. Przypomina mi trochę próbę dowartościowania autora i jego utworu, a tego Katarzyna Bonda szukać nie musi.
 
Wiem, że Katarzyna Bonda jest również autorka wielu powieści kryminalnych, jednak do tej pory nie miałam okazji zapoznania się z żadną z nich. Z całą pewnością mogę jednak stwierdzić, że pisanie reportaży idzie jej znakomicie. 

10:25

"Mali Bogowie 2. Jak umierają Polacy?" - Paweł Reszka

Tytuł: Mali Bogowie 2. Jak umierają Polacy?
Autor: Paweł Reszka
Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
Data wydania: maj 2018
Liczba stron: 288
Tematyka: Literatura faktu, Reportaż
Średnia ocena: 7/10

Pozytywne wrażenia jakie wywołała we mnie pierwsza część „Małych Bogów” sprawiły, że nie trzeba było długo czekać lub szczególnie mnie zachęcać do tego, aby sięgnęła po kolejny tom z serii. Muszę przyznać, że kontynuację reportażu Pawła Reszki czytało mi się równie dobrze jak poprzedniczkę, aczkolwiek znalazły się w niej rzeczy, które wręcz raziły mnie w oczy.

Przede wszystkim przeszkadzało mi to, że pewne fragmenty były żywcem wyjęte z poprzedniej części. Zapewne miało to stanowić formę przypomnienia, jednak nie uważam by było to konieczne. Kolejna rzecz to powtarzalność. Rozumiem, że książka bazuje na wypowiedziach innych osób i większość z nich ma podobne zdanie na wiele tematów i problemów dotykających polską służbę zdrowia, jednak momentami miałam wrażenie jakbym czytała wypowiedzi tej samej osoby zapętlone w koło. Głownie dlatego tę cześć oceniłam o punkt niżej niż poprzedniczkę. Wydaje mi się, że gdyby autor wstrzymał się z 2-3 lata z napisaniem kolejnego tomu a nie tylko rok, zdobyłby więcej ciekawszego materiału do książki.

Mimo podobnej liczby stron książka ta ma w sobie więcej treści niż poprzedniczka. Wszystko dlatego, że tym razem autor nie zdecydował się na umieszczanie każdej, nawet tylko kilkuzdaniowej wypowiedzi na osobnej stronie. Zmianę tę można uznać za plus, jednak biorąc pod uwagę dużą powtarzalność to  pomimo tego, że w ogólnym rozrachunku słów jest więcej, to więcej się nie dowiadujemy.

„Mali Bogowie 2” to książka przede wszystkim prawdziwa, nie ma tu zbędnego naginania rzeczywistości czy usprawiedliwiania służby zdrowia. Z tego też powodu część historii opisanych w książce jest bardzo przygnębiająca i łzy same cisną się czytelnikowi do oczu. Nie wspomnę już o oburzeniu czy żalu jaki rodzi się w nas, gdy uświadamiamy sobie w jakim systemie przyszło nam żyć. Nie mniej jednak w czasie lektury natkniemy się też i na opisy, z których będziemy śmiać się w głos. Lista przezwisk czy absurdalnych wypowiedzi czy to pracowników służby zdrowia czy też jej pacjentów jest niewyobrażalnie długa.

Liczę na to, że autor zdecyduje się na wydanie „Małych Bogów 3”, bo z chęcią dowiedziałabym się czy nastąpiły jakieś zmiany na lepsze oraz jak miewa się sytuacja polskiej służby zdrowia po pandemii. Na pocieszenie mogę tylko dodać, że tu gdzie mieszkam, czyli w Wielkiej Brytanii system opieki zdrowotnej wcale nie jest wybitnie lepszy niż ten w Polsce. Tutaj również bardzo ciężko dostać się do lekarza pierwszego kontaktu, sporo czeka się na badania, a w sytuacjach poważniejszych  to usłyszymy „proszę dzwonić po karetkę”. Tutaj chociaż zarobki są lepsze i czas oczekiwania nie jest liczony w latach.

13:23

"Mali Bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy." - Paweł Reszka

Tytuł: Mali Bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy.
Autor: Paweł Reszka
Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
Data wydania: kwiecień 2017
Liczba stron: 336
Tematyka: Literatura faktu, Reportaż
Ocena: 8/10

Polska służba zdrowia to temat rzeka. Nigdy nie była najlepsza, ale też niewiele robi się, żeby w jakikolwiek sposób ją poprawić. Żyjemy w odwiecznym sporze i poszukiwaniu winnych. Jedni twierdzą, że obecny stan rzeczy jest winą rządu, inni że personelu medycznego, a jeszcze inni że samych pacjentów. Jak jest naprawdę i co o tym sądzą lekarze w szczególności?

Oczywiscie wielu spraw można się domyślić i bez siegania po tę książkę m.in tego że polska służba zdrowia jest niedofinansowana, personelu medycznego brakuje a szpitale sa przepelnione. To co reportaż Pawła Reszki nam pokazuje to przyczyny takiego stanu rzeczy i choć książka została wydana w 2017 to wydaje mi się, że kwestie poruszane przez autora są dalej tak samo aktualne.

Smutne i przerażające zarazem było czytanie o młodych, ambitnych ludziach, tak poniewieranych i niedocenianych przez polski system służby zdrowia.  Paweł Reszka pozwala czytelnikowi spojrzeć na lekarzy z innej perspektywy. Nam jako pacjentom wydaje się, że lekarze są wyniośli i patrzą na nas z góry , podczas gdy oni przeszli długą i wyboistą drogę, żeby móc nam pomagać i to nie jest ich wina, że polskie realia utrudniają im adekwatna opiekę nad pacjentem. System nie jest łagodny ani dla nich ani dla pacjentów. 

Cenię sobie, gdy autorzy nie owijaja w bawełne i nie staraja się złagodzić słów wypowiadanych przez osoby, z którymi przeprowadzają wywiad. W książce Pawła Reszki znajdziemy wiele kontrowersyjnych i szokujących wypowiedzi, które tylko dodają ksiązce wiarygodności. Wygląda na to, że anonimowość pozwoliła lekarzom otworzyć się i wyrzucić z siebie wszystkie frustracje, których doświadczają w swoim zawodzie. Trochę jednak brakowało mi w tym reportażu jakiś pozytywnych aspektów. Momentami odnosiłam wrażenie jakby celem książki było zrównanie z ziemią polskiej służby zdrowia. Ok, rozumiem, że jest źle, ale trudno mi uwieżyć, że ci wszyscy lekarze tak wytrwale tkwią w swoim zawodzie jeśli nie znajdują w nim żadnej przyjemności. 

Reportaż podzielony jest na 8 rozdziałów, z których każdy porusza inny aspekt pracy lekarza. Każda część sklada sie z fragmentow rozmów z poszczególnymi lekarzami/stazystami/rezydentami bądź też z osobistych relacji autora z pracy jakiej podjął się na potrzeby tej ksiązki. Często zdarza się, że na jednej stronie znajdujemy jedynie pare zdań wypowiedzi, co sprawia, że rozdziały są krótkie, a książkę czyta się błyskawicznie. Pawel Reszka pisząc “Małych Bogów” wykonał kawał dobrej roboty i zdecydowanie zachęcił mnie do sięgniecia po drugą książkę z tej samej serii jak i inne reportaże spod pióra tego autora.
Copyright © 2014 . . . Public - Reading . . . , Blogger