Tytuł: Pretty Little Liars 12. Rozpalone
Tytuł oryginału: Burned
Autor: Sara Shepard
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: lipiec 2013
Liczba stron: 328
Tematyka: Literatura młodzieżowa
Ocena: 6/10
Ile razy można czytać tą samą historię tylko w innej scenerii? Dwa, cztery, dziesięć razy? W przypadku amerykańskiej autorki Sary Shepard na pewno więcej niż dwanaście, bowiem seria Pretty Little Liars zakończyć ma się dopiero na szesnastym tomie. Tymczasem już od sześciu tomów (jak nie lepiej) czytelnik raczony jest identyczną fabułą, jedynie z drobnymi zmianami.
Po pierwsze nawiązując do sytuacji, w jakiej znalazły się Aria, Emily, Spencer i Hanna w tej części, z całą pewnością nie nadałabym jej tytułu “Rozpalone”. Rozważyłabym natomiast “Podtopione”, “Zanurzone” lub cokolwiek co nasuwałoby skojarzenia z wodą. Ok, rozpalone brzmi zachęcająco, jednak związek z treścią utworu ma naprawdę niewielki. W końcu cała akcja książki rozgrywa się na statku.
Żeby bardziej wszystko zobrazować dodam, że jest to okręt niezwykle ekskluzywny, pełen wszelkich udogodnień i niesamowitych atrakcji. Ponadto organizatorzy ekologicznego rejsu byli nadzwyczaj hojni oraz spostrzegawczy, dlatego już za wczasu przygotowali dla każdego uczestnika szeroką gamę zajęć do wyboru, począwszy od kursu surfingu do poszukiwania skarbów. Oczywiście nie zabrakło tu też drogocennych nagród w postaci vespy czy kuponów do sklepu Apple. Jednym słowem w Polsce na pewno statku takiego nie znajdziemy (z resztą gdzie indziej też jest to chyba mało prawdopodobne) i bez dwóch zdań nasza szkoła nie zorganizuje nam takiej luksusowej wycieczki.
W każdym razie pomarzyć zawsze można i w tym momencie z pomocą przychodzi nam Sara Shepard, która wyobraźnie ma niezwykle bogatą. Dwunasty tom jest pełen intryg, domysłów oraz spekulacji, czyli tak jak zawsze. Po raz kolejny schemat się powtarza. Przyjaciółki znajdują kolejnego podejrzanego o bycie A., wszystkie dowody wskasują na to, że dana osoba z całą pewnością jest tym prawdziwym prześladowcą, a na koniec okazuje się, że oczywiście dziewczyny się myliły. Co za niespodzianka.
Podsumowując, seria Pretty Little Liars stała się aż do bólu przewidywalna, jednak mimo wszystko dalej jest to w miarę przyjemna lektura, przy której można się rozluźnić i miło spędzić czas.







