Tytuł: Przypadki Callie i
Kaydena
Tytuł oryginału: The
Coincidence of Callie & Kayden
Autor: Jessica Sorensen
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: czerwiec 2015
Liczba stron: 368
Tematyka: Literatura
młodzieżowa, zagraniczna, romans
Ocena: 8/10
O tym że chciałabym
zobaczyć “Przypadki Callie i Kaydena” na półkach naszych
rodzimych księgarni pisałam już w 2013 roku, czyli na dwa lata
przed rzeczywistą polską premierą. Jak widać miałam nosa, bo
książka jest tak dobra (a nawet jeszcze lepsza) jak sobie
początkowo wyobrażałam.
Może i historia
przedstawiona w książce nie jest nadzwyczaj wyszukana – ot cicha
i wyobcowana dziewczyna zakochuje się w największym szkolnym
przystojniaku, ale w tym przypadku najistotniejszą rolę pełnią
postaci. Autorka postarała się, aby każda z nich miała swoją
osobistą mroczną historię, która przyczynia się do ich obecnego
zachowania. Callie w wieku dwunastu lat doświadczyła traumatycznego
przeżycia (o którego detalach pisarka stara się mówić jak
najmniej szczególnie w początkowej części książki – jakby
czytelnik był na tyle głupi i sam się od razu się nie zorientował
o czym jest mowa), a Kayden z kolei od dzieciństwa był bity i
zastraszany przez własnego ojca, czego raz świadkiem była główna
bohaterka. To właśnie przez te podobne doświadczenia między
nastolatkami pojawiła się nić porozumienia, a później głębsze
uczucie.
W „Przypadkach
Callie i Kaydena” historię poznajemy z punktu wiedzenia obu
tytułowych postaci. W głównej mierze bohaterowie relacjonują
swoje aktualne uczucia oraz wydarzenia, choć czasem w częściach
pisanych przez Callie znajdziemy fragmenty jej osobistego dziennika.
Choć jak wyżej wspomniałam książka fabułę ma przeciętną to
zachowania bohaterów nie są podobne do żadnej innej powieści tego
typu, jaką miałam możliwość do tej pory przeczytać. W
większości utworów nagminnie powtarza się schemat postaci
doświadczonych przez życie, które później boją się własnego
cienia i unikają wszelkich nowych sytuacji, które wydają im się
„niebezpieczne”. Tutaj natomiast bohaterowie, mimo że posiadają
pewne psychiczne ograniczenia to starają się je przezwyciężać i
stawiać przed sobą nowe wyzywania. Potwierdzeniem tego jest na
przykład lista „rzeczy do zrobienia”, stworzona przez Callie i
jej przyjaciela Setha, którą każdego dnia wdrążają w życie.
Nie da się ukryć,
że pierwsze co przyciąga do tej powieści to znakomita oprawa
graficzna. Wydaje mi się, że nawet gdyby treść utworu nie wywarła
na mnie dużego wrażenia (na szczęście tak się nie stało) to i
tak zatrzymałabym go w swojej biblioteczce, chociażby po to żeby
cieszyć oko tą przepiękną okładką. Ogromne znaczenie ma dla
mnie również fakt, że zdjęcie znajdujące się na obwolucie nie
tylko idealnie współgra z fabułą, ale ponadto jest dokładnym
odzwierciedleniem jednego z wątków utworu. Nie można, więc
zarzucić wydawnictwu chęci przyciągnięcia czytelnika (szczególnie
wzrokowca) okładką, niemającą zupełnie związku z treścią.
Książka Jessicki
Sorensen wciągnęła mnie na tyle, że zaraz po zakończeniu jej
lektury zaczęłam momentalnie rozglądać się za kolejnym tomem
serii. Jestem przekonana, że moja reakcja nie jest odosobniona i
inni czytelnicy również będą zachwyceni historią, opisaną w
książce i nie omieszkają sięgnąć po kolejny tom.
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję portalowi Bookmaster:


