28 maja 2026

"Śmierć i wiosna" - Mercè Rodoreda

Tytuł:
Śmierć i wiosna
Tytuł oryginału: La mort i la primavera
Autor: Mercè Rodoreda
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: marzec 2026
Liczba stron: 240
Tematyka: Literatura piękna, zagraniczna
Średnia ocena: 6/10
 
Bezimienna wioska i jej bezimienni mieszkańcy. Jednym z nich jest czternastoletni chłopiec, który na własne oczy obserwuje samobójczą śmierć ojca oraz brutalny rytuał, jakiemu poddane zostaje jego ciało, by zatrzymać duszę przed ucieczką. Od tego momentu jego najbliższą towarzyszką staje się nastoletnia macocha, z którą wspólnie odkrywa tajemnice wioski i rządzące nią niecodzienne zwyczaje.
 
Choć „Śmierć i wiosna” jest zwięzłą powieścią o dawkujących napięcie, krótkich rozdziałach i wartkiej akcji. Mimo to lektura wcale nie należy do błyskawicznych. Sama musiałam robić sobie przerwy lub wracać do niektórych fragmentów, aby lepiej zrozumieć to, co autorka próbuje przekazać czytelnikowi. Czasami udawało mi się uchwycić sens tej historii, a czasami zupełnie go traciłam. To książka wymagająca, której zdecydowanie nie da się przeczytać jednym tchem.
 
Mercè Rodoreda skłania do refleksji nad ludzką duszą, cielesnością, funkcjonowaniem społeczności oraz samą śmiercią. Czytelnik musi wyjść poza swoją strefę komfortu, otworzyć umysł i pozwolić się porwać tej niezwykłej opowieści. Wiele zachowań mieszkańców wioski, podobnie jak decyzji głównego bohatera, pozostaje otwartych na interpretację. Po lekturze wciąż miałam mnóstwo pytań: skąd wzięły się wierzenia, którymi kieruje się ta społeczność? Z czego utrzymywała się wspólnota? Jak wyglądała jej hierarchia?
 
Największe wrażenie zrobił na mnie jednak język. Autorka dobiera słowa tak sugestywnie, że niemal natychmiast stajemy się mieszkańcami tej dusznej, tajemniczej wioski, chłonąc jej niepowtarzalną atmosferę. Malownicze opisy przyrody przeplatają się tu z wewnętrznymi rozterkami bohaterów oraz brutalnością zamkniętej społeczności.
 
„Śmierć i wiosna” to doskonały przykład realizmu magicznego, umiejętnie łączący elementy fantastyki, mistycyzmu, a momentami nawet grozy. W trakcie lektury dostrzegłam wyraźne podobieństwa do kultowych „Stu lat samotności”. Jeśli pamiętacie moją recenzję tamtej książki, to pewnie wiecie też, jak mozolnie mi szła. Jestem przekonana, że gdyby dzieło Márqueza zostało napisane w stylu zbliżonym do „Śmierci i wiosny”, jego odbiór byłby dla mnie znacznie przyjemniejszy.
 
Mimo wszystko po zakończeniu lektury miałam poczucie, że nie do końca rozumiem, o czym naprawdę była ta opowieść i czy właściwie odczytałam jej sens. Dopiero później dowiedziałam się, że Mercè Rodoreda osobiście doświadczyła okrucieństw hiszpańskiej wojny domowej oraz II wojny światowej, która nastąpiła niedługo później. „Śmierć i wiosna” można więc interpretować jako metaforę społeczeństwa żyjącego pod brutalnym reżimem politycznym — tłumiącym wolność jednostki i niszczącym wszelkie próby sprzeciwu. Choć nie jest to książka łatwa ani przystępna, zdecydowanie mogę ją polecić każdemu, kto szuka literatury skłaniającej do myślenia i nie boi się wymagających, niejednoznacznych historii.
 
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Marginesy:

19 komentarzy:

  1. Taka książka jest może trudna do "strawienia", ale pewnie warta poświęcenia jej uwagi. Ostatnio wyszłam poza swoją strefę komfortu i przeczytałam "Jeszcze kiedyś zatańczę w deszczu" J.Bączykowskiego - zupełnie lżejszy temat, a ja dalej się po niej zbieram.. No jednak strasznie delikatna jestem :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć trudna, to atrakcyjna, bo realizm magiczny bardzo mi odpowiada. W dodatku ta okładka...

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka ma cudną okładkę <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Z jednej strony, kusi mnie magiczny realizm w tej książce. Z drugiej, boję się, że jednak odbiję się od tej publikacji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba to nie dla mnie, ale z drugiej strony kusi mnie by spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa recenzja jednak chyba to nie jest książka dla mnie 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj
    Ciekawa okładka. Trochę mnie zaciekawiłaś, Chociaż to trochę trudna książka może przeczytam...
    Pozdrawiam jak zawsze serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Cos mnie w tej książce intryguje

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się bardzo dobrze

    OdpowiedzUsuń
  10. Tego typu książki są bardziej wymagające i potrzeba na nie większego skupienia. Nie wiem, czy w tym momencie jestem na nią gotowa.

    OdpowiedzUsuń
  11. niestety kompletnie nie mam czasu teraz na czytanie książek...

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi jak bardzo wymagająca lektura, aktualnie nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka porusza trudne tematy, zwaszcza ten związany ze śmiercią. Nie wiem jednak, czy się na nią skuszę

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm właśnie z twojego opisu o czym jest ta książka, to mnie nie zachęca ;) Może nie na tym etapie życia.
    Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba zbyt ciężka tematyka dla mnie, ale Twoją recenzje czytałam z prawdziwą przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem czy to książka dla mnie ale muszę przyznać że bardzo mnie intryguje. W dodatku ta niesamowita okładka... Ciężki temat ale bardzo chciałabym poznać ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  17. Historia nie dla mnie, ale książka ma przepiękna okłądkę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Na każdy postaram się odpowiedzieć :)