16:26

"Dom duchów" - Isabel Allende

Tytuł:
Dom duchów
Tytuł oryginalny: La casa de los espíritus
Autor: Isabel Allende
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: lipiec 2026
Liczba stron: 456
Tematyka: Literatura piękna, zagraniczna
Średnia ocena: 8/10
 
Każdy budynek kryje w sobie jakieś tajemnice. Ale jakie sekrety może skrywać dom na rogu ulicy, w którym nieustannie dobudowywane są kolejne pokoje, a po korytarzach przechadzają się prawdziwe duchy, z którymi pani domu regularnie rozmawia? „Dom duchów” Isabel Allende to saga obejmująca losy trzech pokoleń kobiet, które łączy jedna, wyjątkowo skomplikowana postać – Esteban Trueba. Dla Clary jest on mężem, dla Blanki ojcem, a dla najmłodszej Alby dziadkiem. Mężczyzna od najmłodszych lat nie potrafi w pełni kontrolować ani swoich emocji, ani odruchów, dlatego każdej z tych kobiet, a także wielu innym osobom, przyniesie w życiu sporo cierpienia i zmartwień. Jednocześnie Esteban potrafi być niezwykle oddany wobec tych, których kocha i z biegiem lat jest gotów na coraz większe poświęcenia dla swojej rodziny.
 
Clara od samego początku wyrasta na najjaśniejszy punkt tej powieści. To też bohaterka, do której z miejsca zapałałam najgłębszą sympatią i choć fabuła śledzi losy kolejnych pokoleń, żadna z jej potomkiń nie zdołała dorównać charyzmie i unikalności głowy rodu. Clara wyróżnia się na tle rodziny nie tylko silnym charakterem, ale przede wszystkim nadzwyczajnymi magicznymi zdolnościami takimi rozmowy z duchami, przesuwanie przedmiotów siłą woli czy też dar jasnowidzenia. Kobieta posiada namacalne i bezdyskusyjne talenty, które w miarę upływu lat niestety uległy w jej rodzie wyraźnemu rozmyciu.
 
Początkowo byłam przekonana, że „Dom duchów” będzie przede wszystkim powieścią z gatunku realizmu magicznego. Pierwsze strony były wręcz przesiąknięte magią, jednak wraz z rozwojem akcji elementy mistyczne zaczęły schodzić na dalszy plan. Pierwsze skrzypce zaczęły natomiast grać skomplikowane relacje rodzinne oraz wątki polityczne. To właśnie ten mocny rys polityczny okazał się jedynym elementem, który zaważył na niższej ocenie książki. W codziennym życiu raczej stronie od tego tematu, dlatego też liczba politycznych wątków w tej powieści bywała dla mnie momentami przytłaczająca. Mimo to pióro Isabel Allende i sama historia mają w sobie coś tak magnetycznego, że nawet te trudniejsze fragmenty nie zdołały oderwać mnie od lektury.
 
Szczególnie wzruszyło mnie zakończenie książki, przedstawione już z perspektywy Alby. Kobieta z ogromnym zrozumieniem i empatią podsumowuje skomplikowane dzieje swojej rodziny oraz liczne relacje między bohaterami, które przez lata powstawały z inicjatywy jej dziadka, matki czy wujów. Alba pokazuje, że każdy z nich odegrał swoją rolę w historii rodziny i w pewnym sensie musiał zmierzyć się z własnym przeznaczeniem. To piękne, a zarazem melancholijne zwieńczenie rodzinnej kroniki – pełnej zawiłych uczuć, niespełnionych pragnień, trudnych wyborów i urazów, które potrafią ciągnąć się przez całe pokolenia.
 
„Dom duchów” był moim pierwszym spotkaniem z twórczością Isabel Allende, ale z całą pewnością nie ostatnim. Zachwycający styl autorki, jej umiejętność budowania napięcia i kreowania niepowtarzalnego klimatu sprawiły, że natychmiast zapragnęłam więcej. Co ciekawe, dopiero po lekturze odkryłam, że „Dom duchów” to początek większej sagi, w skład której wchodzą również „Córka fortuny” oraz „Portret w sepii”. Jakby tego było mało, dowiedziałam się, że Amazon Prime wyprodukował na podstawie książki miniserial. Mogę więc powiedzieć tylko jedno: już doskonale wiem, przy czym upłynie mi tegoroczna jesień!

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Marginesy:

18 komentarzy:

  1. Wspaniała książka! Jedna z moich ulubionych. Bardzo podoba mi się też ekranizacja "Dom dusz" z 1993 roku w gwiazdorskiej obsadzie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie jestem ciekawa tej wielopokoleniowej historii i jej zakończenia, o którym piszesz z takim entuzjazmem. Chyba czas w końcu poznać twórczość Isabel Allende! 📚✨

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki tej autorki i ta czeka w kolejce na zapoznanie się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje pierwsze spotkanie z Allende miałam przy powieści "Długi płatek morza". Książkę kupiłam sobie na lotnisku, żeby mieć coś do poczytania w samolocie i kompletnie przepadłam. Potem chciałam sięgnąć po inne książki autorki, ale moja lista pozycji do przeczytania jest tak długa, że niektóre książki muszą naprawdę długo czekać na swoją kolej. "Dom duchów" brzmi naprawdę ciekawie i wierzę, że płynie się przez tę historię tak samo przez "Długi płatek morza". Jedynym dla mnie minusem jest fakt, że to saga. W przypadku literatury pięknej wolę jednotomówki. Niemniej, zainspirowałaś mnie, by wrócić do tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że to coś dla mnie 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. To jedna z tych historii, które mają w sobie coś ponadczasowego i potrafią zainteresować czytelnika.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wątki polityczne trochę zniechęcają mnie do lektury.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię i cenię książki Isabel Allende. "Dom duchów" znam z filmu z 1993 roku ( "Dom dusz") w gwiazdorskiej obsadzie i przyznam się, że nie wiem czy mam ochotę sięgnąć po książkę. Z całej trylogii przeczytałam któregoś lata " Córkę fortuny" i byłam nią zachwycona. " Portret w sepii" powstał jako ostatni, a miał być pomostem czyli drugą częścią tej trylogii. Zaczynałam to czytać chyba ze dwa razy i nie dokończyłam. Po książce " Córka fortuny" nie mogłam się jakoś zmobilizować do przeczytania " Domu duchów" i "Portretu w sepii" pewnie dlatego, że jedną już znałam z ekranizacji, a druga nie wydała mi się tak dobra jak "Córka fortuny"
    Pozdrawiam serdecznie. Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię książki tej autorki. Będę musiała chyba do nich wrócić
    Pozdrawiam serdecznie początkiem października

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiło mnie spojrzenie na „Dom duchów” nie tylko przez pryzmat rodzinnej historii, ale też tego, jak mocno przeszłość potrafi wpływać na kolejne pokolenia. W takich książkach najbardziej cenię właśnie moment, kiedy losy bohaterów zaczynają się łączyć z szerszym tłem historycznym i nagle okazuje się, że prywatne decyzje wcale nie pozostają tylko prywatne. Allende ma chyba tę umiejętność, że nawet przy dużej liczbie postaci potrafi zostawić czytelnika z konkretnymi emocjami i pytaniami.

    OdpowiedzUsuń
  11. Te elementy magii trochę mnie odstraszają 😉

    OdpowiedzUsuń
  12. Też nie lubię wątków politycznych, mimo tego brzmi bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  13. „Dom duchów” brzmi jak bardzo klimatyczna i wielowarstwowa historia. Postać Clary i wątek realizmu magicznego od razu przyciągają uwagę, a rodzinne sekrety rozciągnięte na kilka pokoleń tylko dodają całości charakteru. Fajnie też, że po lekturze można jeszcze sięgnąć po kolejne części i serial. Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę przyznać, że o książce nie słyszałam a myślę, że zdecydowanie warto byłoby ją przeczytać zwłaszcza, że kojarzę film Dom Dusz :-)
    Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię sagi oraz powieści fantasy, więc to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniała książka. Bardzo lubię książki, w których bohaterki da się lubić.

    OdpowiedzUsuń
  17. O, kiedyś lubiłam książki tej pisarki. Dawno nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zachwyciła mnie ekranizacja. Ale książki jeszcze nie przeczytwłam. Nadal jest na mojej liście. Obawiam się trochę wątków politycznych. Pozdrawiam serdecznie. 🫡🤗

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Na każdy postaram się odpowiedzieć :)

Copyright © 2014 . . . Public - Reading . . . , Blogger