1 marca 2026

"The Bright Years" - Sarah Damoff

Tytuł:
The Bright Years
Autor: Sarah Damoff
Wydawnictwo: Simon & Schuster
Data wydania: sierpień 2025
Liczba stron: 288
Tematyka: Literatura obyczajowa, zagraniczna
Średnia ocena: 4/10

„The Bright Years” to literacki debiut 38-letniej Sarah Damoff, który bardzo szybko stał się hitem w Stanach Zjednoczonych. Powieść opowiada historię rodziny Brightów – Lillian, Ryana oraz ich córki Georgette, zwanej Jet – którzy zmagają się z traumami i skrywanymi przez lata sekretami. Lillian ukrywa przed mężem fakt, że ich pierworodne dziecko nie jest w rzeczywistości jej pierwszym. Ryan z kolei obsesyjnie próbuje prześcignąć swojego ojca, a w konsekwencji, podobnie jak on, popada w alkoholizm. Na przestrzeni lat małżeństwo pary doświadcza wzlotów i upadków, a wszystkiemu temu przygląda się dorastająca Jet.

Akcja powieści przedstawiona jest z perspektywy każdego członka rodziny Bright. Przyznam, że rozpoczynając lekturę książki, nie spodziewałam się narracji wieloosobowej. Gdy po raz pierwszy nastąpiła zmiana punktu widzenia, byłam niemało zaskoczona, szczególnie że przejście nastąpiło dość nagle. W jednej chwili narracja, która przez ponad sto stron prowadzona była oczami Lillian, niespodziewanie przeszła w ręce jej nastoletniej córki. Ostatecznie jednak ten zabieg wyszedł powieści na korzyść, ponieważ historia, która wcześniej – mimo upływu wielu lat w świecie przedstawionym – toczyła się w dość powolnym tempie, nabrała dynamiki.

Aby lepiej zobrazować specyficzne tempo tej książki, warto wspomnieć, że przez większą część powieści akcja koncentruje się na pojedynczych dniach rozrzuconych pomiędzy rokiem 1958 a 2019. Przez co najmniej dwie trzecie książki dostajemy wycinki – jeden dzień z życia rodziny co kilka, a czasem kilkanaście lat. W praktyce oznacza to, że całe dzieciństwo Jet zostało ukazane przez pryzmat zaledwie jednego czy dwóch dni z okresu, gdy była małą dziewczynką. Dopiero gdy zaczyna dorastać i przejmuje narrację, historia staje się bardziej ciągła, a wydarzenia następują bliżej siebie.

Niestety, nie zdołałam zapałać sympatią do żadnego z bohaterów „The Bright Years”. Najbardziej irytowała mnie Lillian, gdyż jej decyzje i zachowania w wielu momentach wydawały się po prostu nieracjonalne, co sprawiło, że przez pierwszą część powieści brnęłam dość mozolnie. Z kolei Jet została przedstawiona jako dość typowa nastolatka, a później dorosła kobieta, która niczym szczególnym nie wyróżnia się na tle innych literackich bohaterek. Największy potencjał dostrzegałam w Ryanie. Autorka próbowała sportretować go jako człowieka pogrążonego w zaawansowanym alkoholizmie, jednak tej kreacji zabrakło psychologicznej głębi. Nie zostały wystarczająco jasno ukazane ani przyczyny jego uzależnienia, ani motywacje stojące za podejmowanymi przez niego decyzjami. Gdyby postać Ryana została bardziej dopracowana, mogłaby wnieść do historii rodziny znacznie więcej emocjonalnej intensywności. Tymczasem najwięcej miejsca poświęcono bohaterom, którym przynajmniej w moim odczuciu, zabrakło wyrazistości.

Po raz kolejny sięgnęłam po książkę nominowaną w plebiscycie Goodreads w kategorii najlepszy debiut i po raz kolejny się rozczarowałam. Coraz częściej mam wrażenie, że nominacje nie zawsze idą w parze z literacką jakością, a raczej z popularnością i marketingiem. Jestem też przekonana, że „The Bright Years” wkrótce ukaże się również i w Polsce, gdyż wiele tytułów wyróżnionych przez Goodreads trafia później na nasz rynek i pojawia się także w zestawieniach portalu LubimyCzytać. Mam jednak nadzieję, że w tym przypadku wydawcy postawią na inny debiut – taki, który rzeczywiście wniesie coś świeżego i poruszającego do literatury obyczajowej.

18 komentarzy:

  1. Hejka :) Mam pytanie. Czy obserwujesz mojego bloga? Bo nie mogę Cię znaleźć w obserwowanych a obserwowanie mojego bloga jest wymogiem wzięcia udziału w konkursie :)
    Już trzy osoby miały tak, że nie pokazywało ich w obserwowanych. Musiały przestać obserwować i ponownie zaobserwować. Byłabym wdzięczna, gdybyś też tak postąpiła. Może to zadziała :)
    Życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię Twoje recenzje gdyż są szczere w ocenie. Jeśli książka Ci się nie podobała to piszesz o tym. I odwrotnie.
    Tej książki póki co nie przeczytam ale nie względu na nieinteresującą mnie tematykę lecz brak polskiego tłumaczenia.
    Miłej niedzieli:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa tematyka książki. Nie wyobrażam sobie ukrywać posiadanie dziecka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa recenzja. Książka zapowiada się równie interesująco, na. pewno warto przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że książka Cię rozczarowała, bo wydaje się ciekawa 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. O nie... narracja wieloosobowa jest dla mnie męcząca. Czy to film czy książka... chociaż w książce idzie mi ciężej to ogarnąć :c Pozdrawiam ciepło! 🤗
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  7. „The Bright Years” Sarah Damoff zapowiadało się jako poruszający, wielowymiarowy debiut o rodzinnych sekretach, traumach i międzypokoleniowych schematach.. Historia Lillian, Ryana i ich córki Jet obejmuje wiele dekad i pokazuje, jak przemilczenia oraz niespełnione ambicje potrafią kształtować całe życie... Bardzo poruszająca książka

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że nie słyszałam o tej książce. Ciekawy jest rozrzut lat. Pomimo niskiej oceny chętnie bym się z nią zmierzyła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że książka nie okazała się hitem...

    OdpowiedzUsuń
  10. niestety nie pamiętam kiedy książkę czytałam...

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że trudno trafić na interesującą obyczajówkę, dlatego często wybieram klasykę. Serdecznie pozdrawiam. 🤗 🫶

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozumiem Twój problem z postaciami. Kiedy bohaterowie wydają się płascy lub irracjonalni, trudno się z nimi związać emocjonalnie, a przecież to właśnie więź z nimi napędza dobrą powieść obyczajową. Zgadzam się, że Ryan mógł być ciekawszy – temat uzależnienia jest ciężki i wymaga psychologicznej głębi, a jeśli tego zabrakło, historia traci swój ciężar.

    Ciekawy jestem, czy mimo wszystko doceniłaś język autorki lub sposób budowania rodzinnych sekretów? Bo czasem nawet przy słabszej charakterystyce postaci można znaleźć fragmenty, które zostają w głowie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się ciekawa książka. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię debiuty ale nie wiem czy sięgnę po ten. Raczej nie zainteresował mnie w żaden sposób. A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam, że jestem trochę ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tym razem książka nie dla mnie, ale raczej nie powinnam żałować, skoro nie porywa. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba rzeczywiście coś w tym jest, że takie nominacje do nagród bazują na marketingu i popularności, a nie faktycznej wartości książki, widać to z resztą nie tylko w dziedzinie literatury :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa, rzetelna recenzja. Ciekawe, czy rzeczywiście książka ukaże się w Polsce

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Na każdy postaram się odpowiedzieć :)